Komisja rewizyjna Rady Miasta Mysłowice zakończyła kontrolę w Miejskim Zarządzie Gospodarki Komunalnej (MZGK). Efektem prac zespołu pod kierunkiem radnego Dariusza Wendreńskiego jest obszerny protokół, pod którym jednak zabrakło podpisu dyrektor jednostki, Małgorzaty Książek-Grelewicz. Dyrektor w szczegółowym piśmie wyjaśnia, dlaczego nie zgadza się z ustaleniami komisji.
Kontrola w MZGK dotyczyła polityki zatrudnienia oraz wynagrodzeń w jednostce. Choć protokół został jednogłośnie przyjęty przez członków komisji 13 kwietnia, szefowa MZGK odmówiła jego sygnowania. W swoim stanowisku skierowanym do radnego Wendreńskiego, Małgorzaty Książek-Grelewicz wprost nazywa dokument „zbiorem luźnych uwag i opinii”, opartych na „subiektywnych odczuciach” zespołu kontrolnego, a nie na rzetelnej analizie faktów.
Jednym z punktów spornych, na których skupiła się komisja, było zatrudnienie Bartosza B. – osoby pracującej na co dzień w Urzędzie Miasta Mysłowice, której MZGK zleca przygotowywanie materiałów video. Radni w protokole zarzucili dyrektor MZGK, że wyłoniła go na podstawie „subiektywnych odczuć”, a warunki umowy uznali za intratne. Komisja stwierdziła także, że „Przedstawiciele jednostki przyznali, iż nakład czasu pracy zleceniobiorcy nie był wnikliwie analizowany”.
Dyrektor Książek-Grelewicz odpiera te zarzuty.
„Pan Bartosz B. został wybrany do realizacji zadań związanych z tworzeniem materiałów informacyjnych na podstawie oceny jego wiedzy, kompetencji i doświadczenia niezbędnego do prawidłowej realizacji powierzonych zadań” – czytamy w piśmie dyrektor.
Osobiście zlecam wykonanie materiałów i dokonuję ich odbioru a ewidencja czasu pracy zleceniobiorcy jest załącznikiem do każdego rachunku – dodaje Małgorzata Książek-Grelewicz.
Odnosząc się do kwestii finansowych, dyrektor MZGK zaznacza:
„Wynagrodzenie w wysokości 1 843 zł brutto miesięcznie za przygotowanie profesjonalnych, audiowizualnych materiałów informacyjnych w żaden sposób nie odbiega od cen rynkowych za zakup tego typu usług”.
Odnosząc się do wynagrodzeń w MZGK, w wyniku kontroli radni stwierdzili, że „Średnia płaca w jednostce wzrosła dwukrotnie, przy czym liczba zatrudnionych osób zmniejszyła się niemal o połowę. Kwota przeznaczona na wynagrodzenia pracowników wzrosła o 1,1 mln złotych”. Zespół kontrolny podaje także dane dotyczące wynagrodzenia dyrektora MZGK, które wzrosło z poziomu 9.750,00 złotych miesięcznie w 2020 roku do 18.500,00 złotych miesięcznie w 2025 roku.
W piśmie do radnych Małgorzata Książek-Grelewicz wskazuje, że te dane nie uwzględniają szerszego kontekstu ekonomicznego.
Odnosząc się do wzrostu wydatków na płace, dyrektor wylicza:
„Kwota przeznaczona na wynagrodzenia pracowników na przestrzeni lat 2020-2025 wzrosła zaledwie o 14,02% [...] w sytuacji, w której minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło w tym okresie o 79,46%”.
Podobnie dyrektor ocenia zarzuty dotyczące własnych zarobków. Argumentuje, że podawanie wysokości jej wynagrodzenia bez odniesienia do pozostałych stanowisk jest nieuprawnione. Podkreśla, że jej pensja nie jest najwyższą w jednostce, a procentowa skala podwyżek jest porównywalna z tymi, które otrzymali inni pracownicy MZGK.

Dyrektor MZGK w swoim stanowisku nie szczędzi krytyki pod adresem sposobu przeprowadzenia kontroli. W jej ocenie, dokument nie spełnia podstawowych wymogów formalnych.
„Kontrola polega na badaniu stanu faktycznego, porównywaniu go ze stanem pożądanym (standardem), ustalaniu ewentualnych rozbieżności oraz ich przyczyn. [...] Niestety żadna z tych czynności nie została przez Zespół Kontrolny wykonana” – podsumowuje Małgorzata Książek-Grelewicz.
Dlatego dyrektor uznała, że istnieją „obiektywne przesłanki” uniemożliwiające jej podpisanie protokołu, który w jej ocenie nie jest merytorycznym raportem pokontrolnym, a jedynie zestawieniem opinii radnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze