Reklama

Kontrola CBA wykazała nieprawidłowości przy zamówieniu na likwidację składowiska odpadów w Brzezince

24/01/2024 12:45

"Gazeta Wyborcza" dotarła do protokołu z kontroli CBA, które wzięło pod lupę zlecenie na likwidację składowiska niebezpiecznych odpadów w Brzezince. Wynika z niego m.in., że wartość umowy na wywiezienie chemikaliów została znacznie zawyżona.

Likwidacja składowiska kosztowała ponad 93 mln zł. Miasto zleciło to zadanie konsorcjum dwóch firm, które zostały wybrane na podstawie dialogu konkurencyjnego, a nie w wyniku przetargu nieograniczonego. Do dialogu konkurencyjnego miał przekonywać zatrudniony przez miasto prawnik ściągnięty do miasta przez Dariusza Wójtowicza.

"Gdy Mysłowice szukały chętnych do zajęcia się odpadami, okazało się, że tylko oferta wybranego później konsorcjum spełnia postawione wymagania. Urzędnicy zastanawiali się, co w tej sytuacji zrobić, by uniknąć ryzyka windowania ceny. Prezydent zdecydował jednak o kontynuowania postępowania" - czytamy w materiale "GW" z 24 stycznia. "CBA doszło do wniosku, że miasto wiedziało o tym, że w postępowaniu w ramach dialogu konkurencyjnego konkurencji nie ma, zatem wykonawca mógł narzucić miastu korzystne dla siebie rozwiązania" - pisze dalej "Wyborcza".

Reklama

Za wywiezienie i utylizację każdej tony odpadów z ul. Brzezińskiej konsorcjum otrzymało 11 745 zł brutto. To znacznie więcej niż ceny za takie usługi wykonywane przez inne firmy w latach 2020–2022 w innych miastach. W Gorlicach, Niemodlinie i Kaliszu było to od 6,2 do 9,7 tys. zł.

Konsorcjum korzystało z usług podwykonawców. Jak informuje "GW" kontrola CBA wykazała również, że szczegóły współpracy z podwykonawcami zostały uzgodnione jeszcze zanim miasto zaprosiło konsorcjum do złożenia oferty. Przed zaproszeniem konsorcjum do dialogu konkurencyjnego Dariusz Wójtowicz razem ze swoim znajomym, byłym prezesem spółki zajmującej się odpadami, pojechał do siedziby firmy wchodzącej w skład konsorcjum. Mężczyzna zaproponował konsorcjum konkretnego podwykonawcę. "Agenci ustalili, że „doradca" znał już wcześniej prezesa i właścicielkę firm, które zostały podwykonawcami konsorcjum. Co ciekawe, okazało się, że właścicielka jednego z podwykonawców zna Wójtowicza. W rozmowie z agentami określiła się jako jego długoletnia znajoma, przyznała, że zdarza się jej spotykać z prezydentem prywatnie" - ustaliła "Wyborcza".

Reklama

Dziennikarze "GW" poprosili Dariusza Wójtowicza o odniesienie się do wyników kontroli CBA. Do chwili publikacji tekstu prezydent nie udzielił odpowiedzi.

źródło: katowice.wyborcza.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ;)) - niezalogowany 2024-01-24 13:45:18

    W Radomiu i Przytułach zwolniły się miejsca...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sztajger - niezalogowany 2024-01-24 14:19:55

    Naszemu Kononowi włos z głowy nie spadnie, bo już nie ma co. Teraz prokuratōr, sąd i do paki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zdzisław - niezalogowany 2024-01-24 15:02:34

    Zawsze znajdzie się wolne miejsce za ### i po co mu to było. Karma czy co ???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama