Reklama

Józef Chudała - człowiek, który zaraził mnie miłością do muzyki i sztuki

05/10/2022 12:23

- Dzięki takim ludziom jak Józef Chudała I Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki jest mi bliskie jak własne. To także dzięki niemu czuję się związana z Mysłowicami i staram się reprezentować ich mieszkańców w polskim parlamencie – mówi Senator RP Gabriela Morawska-Stanecka.

Józef Chudała był jej wychowawcą w ostatniej klasie liceum w Bielsku-Białej. Choć była to klasa o profilu biologiczno-chemicznym, potrafił znaleźć czas na zainteresowanie swoich wychowanków muzyką i sztuką.

- Znany był z tego, że gdzie tylko się pojawił, zakładał chór. Muzyka była jego pasją, a pokazanie nam jak wspaniałym przeżyciem jest opera czy teatr było dowodem na jego wyjątkowość i standard zainteresowań. Zaszczepił w wielu z nas miłość do muzyki poważnej. W czasie tej maturalnej klasy byliśmy na wszystkich wystawianych w tym czasie operach w Bytomiu. Profesor Chudała załatwiał autobus i jechaliśmy – wspomina senator Morawska-Stanecka.

Reklama

Największym jednak przeżyciem wychowanków Józefa Chudały był pomysł wystawienia przez uczniów „Halki” Moniuszki.

- To był wyjątkowy człowiek. Postanowił do naszej matury wystawić wszystkie akty „Halki”. Przynosił kasety, na których były zarejestrowane poszczególne role i ćwiczyliśmy. Wiele, wiele godzin. Wypożyczaliśmy nawet stroje z teatru. Ostatecznie wystawiliśmy dwa akty tej opery. W pierwszej klasie pierwszy, a w trzeciej ostatni - czwarty. Do dziś dzięki niemu jestem humanistką, choć uczyłam się w klasie biologiczno-chemicznej – opowiada Gabriela Morawska–Stanecka.

Reklama

Józef Chudała był jednak wyjątkowo związany ze swoją szkołą średnią - dzisiejszym I Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki w Mysłowicach. Będąc absolwentem rocznika 1948, nigdy tak naprawdę z tą szkołą się nie rozstał.

- Opowiadał nam o swoim liceum z takim pietyzmem, że trudno było tej szkoły nie polubić. Nigdy nie opuścił żadnego jubileuszu. Opowiadał o swoich kolegach, z którymi robił maturę, i z którymi długie lata utrzymywał kontakty. Zdarzyło się i tak, że podczas obchodów jubileuszy 85-lecia spotkał się z Kazimierzem Kutzem, wybitnym polskim reżyserem. Razem robili maturę. Takich wspaniałych ludzi, którzy tworzyli maturalną klasę Józefa Chudały było więcej – przypomina senator Morawska-Stanecka.

Reklama

A kościuszkowskie licem było już wówczas naprawdę wyjątkowe. W czasie nauki Józefa Chudały, szkoła miała własny chór, którego założycielem był właśnie ówczesny uczeń Józef Chudała. Chór liczył 80 osób, śpiewał czterema głosami, a dyrygował nim właśnie uczeń Józef Chudała. Szkoła miała też własną orkiestrę, którą także założyli uczniowie, a którą prowadził kolejny uczeń - Henryk Kazimierczak. Orkiestra wykonywała ambitne utworzy takie jak m.in. „Lekka kawaleria”.

Absolwenci mysłowickiego I Liceum Ogólnokształcącego im. T. Kościuszki pamiętają o nim bez względu na płynące lata. Jubileuszowe uroczystości mobilizują ich do wzięcia w nich udziału i pozostawienia po sobie kolejnych, małych i jednocześnie wielkich pamiątek. Takie - w postaci kolejnych hymnów, na kolejne jubileusze, a nawet wyjątkowych życzeń ofiaruje od siebie Józef Chudała.

Reklama

gh

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości