Pięciu radnych rozpocznie prace nad oceną zasadności, wysokości i ustalenia zasad udzielania bonifikat przy sprzedaży mieszkań komunalnych.
Komisja została powołana podczas czerwcowej sesji, a jej przewodniczącym został Robert Patałąg.
W skład komisji weszli: Zbigniew Augustyn (PiS) – wnioskodawca powołania komisji, Robert Patałąg (PiS), Marek Mikuła(KO), Jacek Szołtysek oraz Edward Lasok.
Komisja rozpocznie prace niezwłocznie, gdy tylko otrzyma niezbędne informacje i odpowiedzi z MZGK na wszystkie zgłoszone do tej pory pytania dotyczące gminnych lokali i wspólnot, w których gmina posiada takie lokale. Oczekiwane informacje dotyczą zwłaszcza: wysokości czynszów, wysokości dopłat do funduszu remontowego i stanu tego funduszu, zobowiązań kredytowych oraz ilości mieszkań socjalnych znajdujących się w puli proponowanej do sprzedania ich dotychczasowym najemcom z bonifikatą.
Powodem sprzedaży mieszkań z bonifikatą ma być obniżenie wydatków MZGK dotyczących wpłat na fundusze remontowe lokali komunalnych znajdujących się we wspólnotach mieszkaniowych, a także zmniejszenie innych wydatków związanych z obsługą tych mieszkań. Uzyskane zaś pieniądze ze sprzedaży mają zostać przeznaczone na remonty pozostałej substancji mieszkaniowej gminy.
Oczekiwane przez MZGK wpływy mają sięgnąć kwoty od 5 - 6 mln złotych. Zdaniem radnych to nieuzasadniona wyprzedaż gminnego majątku ze stratą co najmniej 60 mln złotych dla gminy. Tak wyszacowane wartości stały się jednym z głównych powodów powołania komisji dla gruntownego przeanalizowania sprzedażowego pomysłu.
Zaproponowane przez MZGK bonifikaty są m.in. pochodną wyników przeprowadzonej przez niego konsultacji społecznych, które miały miejsce w kwietniu br. Udział w niej wzięło 28 mieszkańców będących w ponad 90 procentach przypadków najemcami lokali we wspólnotach mieszkaniowych.
gh
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proszę o nazwiska członków władz miasta i urzędników, którzy objęci będą tymi bonifikatami.
Z tego co słyszałam, to urzędnicy i ich rodziny nie mogą skorzystać z bonifikaty.
Gdzie to słyszałaś? Gdzie to jest napisane? Jesteś jedną z nich?
pewnie menele zyskają a inni się na nich zrzucą - państwo pis
Bardzo trudna jest sytuacja wspólnot mieszkaniowych, w których gmina jest jednym z właścicieli. Często przekształca ona mieszkania na lokale socjalne, a ich mieszkańcy notorycznie niszczą to, co inni właściciele wyremontowali i za co płacą z własnej kieszeni. Zniszczenia dokonywane są na bieżąco i z premedytacja. Nie przestrzegaja oni żadnych norm współżycia społecznego, względy estetyczne są im obce. Niektóre elementy są naprawianne już wielokrotnie i ponownie niszczone. Im nie zależy, bo za socjal płacą albo nie najniższą stawke za mkw., natomiast jest grupa roszczeniowa, rozwrzeszcana, bo i tak wszystko im się należy. Często interweniują u znajomych radnych z wiadomego klubu, bo przecież są fanatycznymi sympatykami obecnej władzy. Oni i tak mieszkań nie wykupią, nawet nie ze względu na brak kasy, ale po co, skoro mają wszystko a i tak za nic nie płacą. I co z tego, że gmina płaci za nich, jeżeli te pieniądze nie pozwalają na podnoszenie standardu nieruchomości, tylko na ciągłe naprawy szkód? Na dopłaty do takich najemców i tak składają się właściciele wykupionych mieszkań z podatku od nieruchomości i płącący podatek z PIT-u.. bo gmina na dotacje celowe i tak nie ma własnych pieniędzy. Nie chce się działać na rzecz własnej wspólnoty, podnosić jej estetyki, bo i tak wszystko rozpływa się w ciągłej dewastacji!
Pół prawdy to zawsze manipulacja. Sprawa nie dot. tylko tych żyjących "z socjalu" ale także o członków władz miasta, jak się tu czasami czyta. Nie ma tu konfliktu interesów?
To jest chore. Nie płacisz czynszu, dewastujesz - na bruk
Proszę o nazwiska członków władz miasta i urzędników, którzy objęci będą tymi bonifikatami.
Z tego co słyszałam, to urzędnicy i ich rodziny nie mogą skorzystać z bonifikaty.
Gdzie to słyszałaś? Gdzie to jest napisane? Jesteś jedną z nich?