Halloween wywodzące się z celtyckich Zaduszek znalazło w Polsce wielu sympatyków. Również w Mysłowicach we wtorkowy wieczór na ulicach można było spotkać dzieci i młodzież przebrane za straszne postaci.

Halloween wywodzi się z celtyckiego święta Samhain. Obchodzono je 31 października. Celtowie wierzyli w nieśmiertelność dusz. W wierzeniach celtyckich dusze zmarłych przez całe lato błądziły po polach, żywiąc się owocami ziemi. Jesienią głodne i zmarznięte dusze podchodziły pod domy w nadziei na choć odrobinę strawy. Wierzono, że w ostatnią noc października na świat wracają też złe duchy. Zabawiały się kosztem żywych.
Halloweenowe obyczaje już w średniowieczu pojawiły się w Anglii. Emigranci zabrali je ze sobą do Ameryki Północnej. Wszystko za sprawą zarazy ziemniaczanej, która w połowie XIX stulecia panowała w Europie. Masowo więc emigrowano do Ameryki zabierając ze sobą dawne zwyczaje. Halloween w Ameryce pojawił się za sprawą Irlandczyków. Początkowo były to psoty dziecięce i straszenie najbliższych. Przebrania przywoływały życie pozagrobowe, maski z dyni miały wywoływać u ludzi zgrozę i odpędzać złe duchy i dusze potępione. Uczestnicy tej halloweenowej maskarady otrzymywali poczęstunek, co w linii prostej wywodzi się od ofiar składnych zmarłym w czasach pogańskich, a dla głodnych duszyczek przygotowywano jadło i napój.
Współczesne Halloween ma przerażać, choć lepiej uznać, że ma świetnie bawić, ale też ma przypominać o nieuchronności kresu życia doczesnego.

W Mysłowicach młodzież w przebraniach chodziła na osiedlu Słoneczne Wzgórze w Morgach i po Wesołej. Do dłuższych wędrówek po okolicy zniechęcała deszczowa pogoda panująca we wtorkowy wieczór.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Droga redakcjo! Nie istnieje coś takiego jak "zwyczaje halloweenowe" w Mysłowicach. To zjawisko pochodzi od anglosasow i jest na siłę wmuszane w Polskie społeczeństwo, głównie młodzież. W kulturze Polskiej nie ma czegoś takiego jak "zwyczaje halloweenowe". Proszę po promowanie prawdziwych, naszych zwyczajów wynikających z naszej tradycji i historii, a nie deprawację i tak systematycznie ogłupia ej młodzieży. Pozdrawiam
Brawo
Droga redakcjo! Nie istnieje coś takiego jak "zwyczaje halloweenowe" w Mysłowicach. To zjawisko pochodzi od anglosasow i jest na siłę wmuszane w Polskie społeczeństwo, głównie młodzież. W kulturze Polskiej nie ma czegoś takiego jak "zwyczaje halloweenowe". Proszę po promowanie prawdziwych, naszych zwyczajów wynikających z naszej tradycji i historii, a nie deprawację i tak systematycznie ogłupia ej młodzieży. Pozdrawiam
Brawo