Na sesji Rady Miasta Mysłowice 30 listopada radni głosowali w sprawie skargi na dyrektora Mysłowickiego Ośrodka Kultury Michała Skibę. Na Skibę poskarżył się inspektor nadzorujący remont MOK. Zarzucił mu m.in. rękoczyny i ordynarne zachowanie. Rada większością głosów skargę odrzuciła.
Skarga trafiła do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Inspektor nadzorujący remont MOK zarzucał dyrektorowi tej instytucji m.in. niewypłacenie należnych wynagrodzeń, niezgodne z ustaleniami w cztery oczy wypowiedzenie umowy, nieprawidłowy przedmiar robót do przetargu na remont oraz ordynarne zachowanie i rękoczyny - relacjonował podczas obrad rady przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Zbigniew Augustyn. Inspektor domagał się także odwołania Michała Skiby ze stanowiska dyrektora MOK.
Oskarżony o nadużycia dyrektor składał wyjaśnienia przed komisją w obecności swojego adwokata.
- Dyrektor zaprzecza rękoczynom, natomiast potwierdza użycie słów nieparlamentarnych w chwilach wzburzenia, czy wręcz kłótni z inspektorem. Powyższe działo się w gabinecie bez świadków i żadna ze stron nie może swojego stanowiska udowodnić. Dostarczone przez skarżącego nagrania dźwiękowe, sporządzone z resztą bez zgody i wiedzy dyrektora dowodzą, że stosunki między panami były, delikatnie mówiąc, złe, a głośne kłótnie na porządku dziennym - mówił radny Zbigniew Augustyn.
W sprawie nieprawidłowego przedmiaru robót Michał Skiba przyznał, że doszło do pomyłki, ale przetarg został unieważniony i nie doszło do zawarcia błędnej umowy z potencjalnym wykonawcą. Dyrektor miał mówić, że współpraca z inspektorem była bardzo trudna, nie wykonywał należycie swoich czynności, nie prowadził dziennika budowy, umowa o współpracy została rozwiązana zgodnie z przepisami, a roszczenia finansowe skarżącego nie mają pokrycia w zapisach umowy.
Zarówno inspektor, jak i dyrektor MOK zapowiedzieli sądowy spór.
- Komisja uważa, że dyrektor MOK, jak by nie było - szafarz kultury w mieście - winien oszczędniej posługiwać się językiem polskim oraz łacińskim, bo mikrofony mogą dziś być wszędzie, a także zwiększyć baczenie na trudne, nietypowe dla tej jednostki zagadnienia organizacji przetargów i nadzoru nad robotami budowlanymi - podsumował Zbigniew Augustyn.
Ostatecznie rada miasta uznała skargę na Michała Skibę za bezzasadną 11 głosami za, 1 przeciw i 6 wstrzymującymi się.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzie skargi piszą a tak to już jest że Polak Polaka w d.. wychaarta
Ludzie skargi piszą a tak to już jest że Polak Polaka w d.. wychaarta