Oceny powinny dotyczyć efektów pracy za 12 miesięcy od ubiegłego Dnia Nauczyciela. Wśród nagrodzonych są jednak i tacy, którzy od lat prowadzą placówkę i za ostatni rok „nagrodowy” nie zanotowali specjalnych osiągnięć. Są tacy, którzy placówką zarządzali zaledwie trzy miesiące od ostatniej oceny oraz i tacy, którzy pracowali solidnie i bezpiecznie bez specjalnych pomysłów czy innowacji. No i tacy, którzy w bagażu swoich zasług mają osiągnięcia wyjątkowe, a na liście nagrodzonych ich zabrakło. Przykładem niech będzie dyrektorka I LO im. Tadeusza Kościuszki Dorota Konieczny-Simela. To rażący przykład pominięcia ewidentnych osiągnięć szkoły pod jej zarządem.
To pod jej rządami szkoła w kolejnym roku osiąga niemal 100-procentową zdawalność matur. Tegoroczny maturzysta został najlepszym maturzystą w kraju, a uczniowie mają do dyspozycji nową, lepszą lokalizację pomieszczeń biblioteki i strefę wypoczynku w zaadoptowanej przestrzeni przyziemia szkoły. Poza tym szkoła w ramach programu POWER - jako jedyna w mieście - dostała na 7 lat akredytację z Ministerstwa Edukacji i Nauki na finansowanie programów dla wspomagania uczniów, a teraz zakwalifikowała się ze swoim autorskim projektem do elitarnego programu „Doktorat wdrożeniowy”, jaki prowadzi to ministerstwo.
Tymczasem na nagrodę - zdaniem prezydenta - zasłużyły sobie dyrektorki prowadzące pozostałe mysłowickie szkoły średnie - II LO i CZKiU, których choćby wyniki matur od lat to zaledwie połowa osiągnięć „Kościuszki”. I żeby nie było, że kwestionuję ich rzetelność. Wprawdzie o przyznanie nagród obu dyrektorkom zadbał prezydent, a wniosek o nagrodzenie dyrektorki Kościuszki złożyła Komisja Edukacji i nominację przyznała specjalna komisja. I co? I nic, bo prezydent nie uznał ani osiągnięć dyrektorki, ani opinii komisyjnych gremiów. Mało tego, nie pochylił się nawet nad 100. jubileuszem szkoły, który wypadł okazale, choć bez jego obecności podczas obchodów.
To zresztą niejedyny przykład rozjechania się złożonych wniosków i nominacji z ostatecznymi decyzjami prezydenta, co do przyznania nagród w tym roku. Ostatecznie spośród nominowanych aż 6 osób nie zyskało akceptacji prezydenta. Wśród nich zwyczajowo już przewodniczący ZNP - Marek Fabryczny, nominalnie nauczyciel w SP nr 13.
Jak widać obowiązujący regulamin sobie, a prezydenckie decyzje sobie. Pokłosiem takiego podejścia jest też przyznanie nagród pedagogom i dyrektorom bez złożenia stosownego wniosku, który wg obowiązującego regulaminu jest podstawą do rozpoczęcia procedury nagradzania (więcej w artykule w najnowszym wydaniu Co Tydzień Mysłowice). Taka praktyka to nie nowość w tej kadencji. A przecież obowiązujący regulamin przyznawania nagród i działanie specjalnej komisji, to decyzje obecnego prezydenta.
I choć zapis w regulaminie daje mu prawo do ostatecznego przyznawania nagród, to nie daje mu jednak prawa do ignorowania jego zasad. Przy tym proceduralna samowola obecnemu prezydentowi zdarza się nie po raz pierwszy.
Oznacza to, że zapisy regulaminu wymagają uściślenia. Nie tylko w kontekście ukrócenia prezydenckich praktyk przyznawania nagród poza zasadami, ale też w uściśleniu kryteriów, jakie trzeba spełnić, by nagrodę otrzymać. Takie jednoznaczne kryteria znajdują się w obowiązujących regulaminach nagradzania uczniów czy sportowców. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by i w tym znalazły się niezbędne konkrety.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przykre to, że osobiste animozje czy sympatie mogą mieć wpływ na decyzje w sferze edukacji. Widać to już było w konkursach na stanowisko dyrektorów szkół, a teraz w nominacji do nagród. Jestem absolwentem Kościuszki i jestem dumny, że obecna Pani Dyrektor ma tak wybitne osiągnięcia. Byłem na jubileuszu 100- lecia szkoły i całość obchodów wspaniale zorganizowano- na najwyższym poziomie. Wielu wyjątkowych gości! Gratulacje dla Pani Dyrektor i całej społeczności Kościuszkowskiej! Przykra jedynie była nieobecność prezydenta, który tak chętnie odwiedza przedszkola, podstawówki, świetlice, a tutaj na wybitnym wydarzeniu historycznym go nie było
Wystarczy popatrzeć na ścieżkę edukacji prezydenta i już wiadomo dlaczego preferuje górkę albo to słabe LO. Intelekt prezydencki nie ogarnia ????osiągnięć Kościuszki, albo ogarnia, zazdrości albo boi się. Chwalił się prezydent, że u niego nie ma kumoterstwa, nie ma stanowisk po znajomości. Wśród nagrodzonych jest pani dyrektor, która nie była z konkursu tylko z mianowania, bo mogła. Ostatnio zmieniła stan cywilny i jest żoną wiceprezydenta.
Wystarczy popatrzeć na ścieżkę edukacji prezydenta i już wiadomo dlaczego preferuje górkę albo to słabe LO. Intelekt prezydencki nie ogarnia ????osiągnięć Kościuszki, albo ogarnia, zazdrości albo boi się. Chwalił się prezydent, że u niego nie ma kumoterstwa, nie ma stanowisk po znajomości. Wśród nagrodzonych jest pani dyrektor, która nie była z konkursu tylko z mianowania, bo mogła. Ostatnio zmieniła stan cywilny i jest żoną wiceprezydenta.
Do @Wandzia: artykuł i wnioski w sedno, ale jakim prawem obrażasz uczniów, dyrektorów i nauczycieli wspomnianych szkół???
Sam fakt, przyznania nagrody, żonie jednego z prezydentów budzi niesmak, taki sam jak przyznanie jej naczelnikowi wydziału edukacji. Smutne to wszystko.
Tak ta nagroda dla żony to jest poprostu dno dna wstydu nie mają.
:) z GÓRKI wszystko lepiej widać... można też czasami wejść na drzewo... cieszę się że Pana tam nie było. Wkońcu to fajna impreza, a tak to można było wszystko zepsuć. Tylu ciekawych ludzi wspomnienia 4lat inteligencja i klasa. Dziękujemy
Do zdziwiony, nie obrażam, zdawalność matur mówi sama za siebie, nie wiem czyją winą to jest. Poziom szkoły średniej czy miejsce w rankingach określa zdawalość matur(miedzy innymi). To nie wina nauczycieli, i daleka jestem od obrażania ale wyniki są jakie są.
To że dziecko nie chodzi do najlepszej szkoły w mieście, nie znaczy, że jest gorsze. To że nauczyciel nie pracuje w najlepszej szkole w mieście, nie znaczy, że gorzej pracuje, ani że jej dyrektor gorzej zarządza. To tak tylko w ramach przemyślenia, że taki komentarz może być nie na miejscu.
Pani Redaktor czy Pani tak robi? ( dokopuje najlepszym ) NIE?! To dlaczego sugeruje Pani, że Polacy tak robią? Jakim prawem obraza Pani Polaków i Polskę porównując do "naszego" ersatza z Tomaszowa?! Proszę nie stosować takich kalek i skrótów myślowych. Pozdrawiam z szacunkiem
No cóż. Każdy ma prawo do własnych interpretacji tekstu i tytułów. Pozdrawiam
oni tam jedni z drugimi w romanse sie angazuja najpierw skowronek z dyrektorem to trzeba było uciekac do bedzina, potem pełnomocnik ds niepełnosprawnych z vice i myk na dyrektora. Ktos kogos jeszcze TARMOSIŁ??
:) a potem jedna z wymienionych pań uczy religii
zadziwiające jakie "umiejętnosci"graja istotna rolę w tych awansach..
Przykre to, że osobiste animozje czy sympatie mogą mieć wpływ na decyzje w sferze edukacji. Widać to już było w konkursach na stanowisko dyrektorów szkół, a teraz w nominacji do nagród. Jestem absolwentem Kościuszki i jestem dumny, że obecna Pani Dyrektor ma tak wybitne osiągnięcia. Byłem na jubileuszu 100- lecia szkoły i całość obchodów wspaniale zorganizowano- na najwyższym poziomie. Wielu wyjątkowych gości! Gratulacje dla Pani Dyrektor i całej społeczności Kościuszkowskiej! Przykra jedynie była nieobecność prezydenta, który tak chętnie odwiedza przedszkola, podstawówki, świetlice, a tutaj na wybitnym wydarzeniu historycznym go nie było
Wystarczy popatrzeć na ścieżkę edukacji prezydenta i już wiadomo dlaczego preferuje górkę albo to słabe LO. Intelekt prezydencki nie ogarnia ????osiągnięć Kościuszki, albo ogarnia, zazdrości albo boi się. Chwalił się prezydent, że u niego nie ma kumoterstwa, nie ma stanowisk po znajomości. Wśród nagrodzonych jest pani dyrektor, która nie była z konkursu tylko z mianowania, bo mogła. Ostatnio zmieniła stan cywilny i jest żoną wiceprezydenta.
Wystarczy popatrzeć na ścieżkę edukacji prezydenta i już wiadomo dlaczego preferuje górkę albo to słabe LO. Intelekt prezydencki nie ogarnia ????osiągnięć Kościuszki, albo ogarnia, zazdrości albo boi się. Chwalił się prezydent, że u niego nie ma kumoterstwa, nie ma stanowisk po znajomości. Wśród nagrodzonych jest pani dyrektor, która nie była z konkursu tylko z mianowania, bo mogła. Ostatnio zmieniła stan cywilny i jest żoną wiceprezydenta.