W Mysłowicach trwa wypłata dodatku węglowego. Część mieszkańców ma już na swoich kontach pieniądze, inni – nie ze swojej winy – otrzymali decyzje odmowne.
Dodatek węglowy w wysokości 3 tys. zł przysługuje gospodarstwom domowym, w których węgiel jest głównym źródłem ciepła. Wnioski można było składać od 17 sierpnia w urzędzie miasta, a po 30 dniach – w przypadku pozytywnej decyzji - pieniądze powinny być już na koncie wnioskodawcy. Po znowelizowaniu przepisów dotyczących dodatku węglowego, termin na jego wypłatę został wydłużony do 60 dni.
Samorządy pieniądze na wypłatę dodatków otrzymały z opóźnieniem. W Mysłowicach I transza 12 mln zł została wprowadzona do budżetu uchwałą na sesji rady miasta 29 września. 30 września – zgodnie z zapowiedzią mysłowickiego magistratu – miały rozpocząć się wypłaty. I rozpoczęły się, tyle że mieszkańcy, którzy skontaktowali się z naszą redakcją, zgłaszają problemy.
W przypadku jednej z prywatnych kamienic w dzielnicy Stare Miasto wnioski o dodatek węglowy złożyło co najmniej 3 lokatorów. Dwie rodziny już 18 sierpnia. Dopiero w pierwszych dniach października dostały decyzje odmowne – właściciel budynku musi złożyć oświadczenie o sposobie ogrzewania mieszkań. Urzędnicy weryfikujący wniosek doszli do przekonania, że ze złożonej deklaracji do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków nie można wywnioskować jakie źródło ogrzewania znajduje się w mieszkaniach zajmowanych przez tych lokatorów.
Trzecia rodzina mieszkająca w tej samej kamienicy, która wniosek złożyła tydzień później niż dwoje pozostałych sąsiadów, w tym samym czasie dostała przelew z urzędu miasta.
- Coś tu jest nie tak. 4 października w wydziale powiedzieli mi, że nasz wniosek nie jest jeszcze zweryfikowany, a złożyliśmy go przecież wcześniej niż sąsiedzi, którzy już dostali pieniądze – mówi mieszkanka. - Poza tym urzędniczka twierdzi, że nasz wniosek został złożony 22 sierpnia, a na potwierdzeniu z urzędu mam pieczątkę z datą 18 sierpnia. Pani w urzędzie nie potrafiła tego wyjaśnić – opowiada kobieta. Decyzję odmowną lokatorka otrzymała dwa dni po rozmowie z pracownicą wydziału zajmującego się rozpatrywaniem wniosków.
Docierają do nas także sygnały od mieszkańców budynków Śląsko-Dąbrowskiej Spółki Mieszkaniowej, którzy otrzymują odmowne decyzje. Powodem mają być błędy w deklaracjach złożonych przez spółkę do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Więcej na ten temat napiszemy wkrótce.
Dostaliście już dodatek węglowy? Wszystko poszło gładko, czy też natrafiliście na jakieś problemy?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Patola z darmowych mieszkań socjalnych żąda kolejnych dodatków. Pogratulować. Bo przecież opłacanie czynszu nie jest wymogiem żeby dostać ten dodatek.
Nie wszyscy lokatorzy zaliczają się do tej grupy,jak określiłeś ,,patoli,, ..Płacą czynsz jak za partamenty i zostali zrobieni w ciula....niestety.
Mija 60 dni od złożenia wniosku i dostajesz powiadomienie że właściciel musi złożyć oświadczenie..To chyba celowa robota aby zniechęcić ludzi.
Patola z darmowych mieszkań socjalnych żąda kolejnych dodatków. Pogratulować. Bo przecież opłacanie czynszu nie jest wymogiem żeby dostać ten dodatek.
Nie wszyscy lokatorzy zaliczają się do tej grupy,jak określiłeś ,,patoli,, ..Płacą czynsz jak za partamenty i zostali zrobieni w ciula....niestety.
Mija 60 dni od złożenia wniosku i dostajesz powiadomienie że właściciel musi złożyć oświadczenie..To chyba celowa robota aby zniechęcić ludzi.