Planujący majowe wyjazdy kierowcy muszą przygotować się na większe wydatki na stacjach benzynowych. Choć rządowy mechanizm cen maksymalnych wciąż chroni portfele przed niekontrolowanym wzrostem kosztów, najnowsze obwieszczenie Ministra Energii, opublikowane w czwartek w południe, nie pozostawia złudzeń – od piątku 1 maja za każdy litr paliwa zapłacimy odczuwalnie więcej niż dotychczas.
Zgodnie z decyzją Ministra Energii, która zaczną obowiązywać w piątek 1 maja, za benzynę 95-oktanową stacje nie będą mogły żądać więcej niż 6,46 zł za litr. W przypadku benzyny 98 limit wzrósł do poziomu 6,96 zł, natomiast najmocniej po kieszeni uderzą ceny oleju napędowego – cena diesla została ograniczona do pułapu 7,31 zł za litr.
Nowe stawki będą obowiązywać przez cały długi weekend, aż do poniedziałku 4 maja włącznie.
benzyna 95 – 6,46 zł/l
benzyna 98 – 6,96 zł/l
olej napędowy – 7,31 zł/l
Porównując te liczby z cenami obowiązującymi jeszcze 30 kwietnia, widać wyraźny trend wzrostowy. W czwartek litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,28 zł, co oznacza wzrost o 18 groszy na litrze. Podobną podwyżkę odnotują kierowcy tankujący benzynę 98 (wzrost z 6,77 zł).
Największą różnicę odczują jednak kierowcy diesli, gdzie cena maksymalna podskoczyła z poziomu 7,14 zł, co przy pełnym baku może oznaczać wydatek większy nawet o kilkanaście złotych w porównaniu do tankowania sprzed zaledwie kilkunastu godzin.
Sztywne limity są częścią rządowego pakietu „Ceny Paliw Niżej”. Przepisy te nakładają na wszystkich właścicieli stacji paliw w kraju bezwzględny obowiązek stosowania maksymalnych cen detalicznych – żadna placówka nie ma prawa sprzedawać paliwa drożej niż określają to limity ministra.
System ten funkcjonuje jako dodatkowy bezpiecznik obok wprowadzonych wcześniej ulg podatkowych. Przypomnijmy, że cena na pylonach jest już i tak wypadkową obniżonej stawki VAT (z 23% do 8%) oraz zredukowanej do unijnego minimum akcyzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze