Pomysłowość grasujących w Mysłowicach złodziei znów zaskakuje. Tym razem za obiekt zainteresowania obrali sobie konkretną część samochodów - katalizatory, które spełniają funkcję oczyszczania spalin ze szkodliwych dla środowiska składników. Niestety w naszym mieście niewiele jest miejsc strzeżonych przez kamery, dlatego szanse na odzyskanie skradzionego mienia nie są wielkie.
Jak zaalarmował nasz czytelnik, rabusie pod osłoną nocy zakradli się pod jego samochód i przy użyciu piłki wycięli element. Zdarzenie miało miejsce w Brzęczkowicach. Złodzieje obrali sobie taki cel nieprzypadkowo - jak można się domyślić, na takich częściach można sporo zarobić. Mysłowicka policja potwierdziła, że zdarzenia o takim charakterze rzeczywiście miały ostatnio miejsce. Czy da się uchronić przed złodziejami części? Niestety mało kto ma do dyspozycji garaż. Samochody większości z nas stoją po prostu na przyblokowych parkingach, a te, przez brak miejskiego monitoringu, w większości są po prostu doskonałą pożywką dla złodziei. [vc_facebook]