Od 12 stycznia wieczorem pada śnieg. Trudne warunki na drogach to także większa liczba kolizji. Tylko wczoraj (13 stycznia) mysłowicka policja odnotowała 7 zdarzeń.
Wysyp kolizji rozpoczął się o godz. 11.30. na ul. Kosztowskiej, przy sklepie Dino. W zdarzeniu brał udział volkswagen i opel. W ocenie policjantów obaj kierowcy nie zachowali ostrożności. O 12.50 policja interweniowała na ul. Kościelnej, gdzie doszło do kolizji samochodów marki Hyundai i Opel.
Około 13.40 na ul. Długiej do rowu wpadły dwa samochody. Przyczyną zdarzenia było niedostosowanie prędkości do panujących warunków drogowych. Najpierw do przydrożnego rowu zjechał kierowca hondy. Zaraz po nim do rowu wpadł opel, który uderzył w tył hondy.
Godzinę później policję wezwano na ul. Piastów Śląskich do kolizji volkswagena i TIR-a, a następnie na ul. Laryską, gdzie zderzyły się renault i toyota.
Ostatnią wczorajszego dnia kolizję mysłowiccy policjanci odnotowali o godz. 19.40 przy stacji paliw Orlen na ul. Katowickiej.
Gdy na jezdni leży śnieg albo błoto pośniegowe, warto wziąć sobie do serca najważniejszą zasadę – noga z gazu. - Ograniczenie szybkości to podstawa – przypomina Piotr Olszowski, instruktor nauki jazdy z OSK Kama. - Zwolnijmy w szczególności przy dojeżdżaniu do skrzyżowań. Stosujmy zasadę ograniczonego zaufania do innych kierowców, nie hamujmy gwałtownie, tylko pulsacyjnie – radzi Piotr Olszowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze