Typowy las
Zacznijmy od tego, że tutejszy las jest borem bardzo mieszanym. Znaczy się z rodzimych gatunków dominują sosny zwyczajne i brzozy brodawkowate oraz omszone. Tych drugich jest tutaj zdecydowanie mniej. Poza tym trafiają się dęby szypułkowe, olsze czarne a nawet buki pospolite. Z drzew rodzimych są tutaj jeszcze czeremcha zwyczajna oraz jarząb pospolity. O bardzo mieszanym charakterze tego boru decyduje znaczna domieszka amerykańskiego dębu czerwonego oraz czeremchy amerykańskiej. Ten pierwszy ma się tutaj znakomicie, o czym świadczą jego liczne siewki. Rodzime krzewy reprezentują kruszyna pospolita oraz leszczyna. Z roślin runa wyróżniają się rodzima wietlica samcza oraz stanowiąca domieszkę azjatycka wietlica czerwonoogonkowa. Lokalnie spore płaty tworzy rodzima orlica pospolita. Jest jeszcze rodzima nerecznica samcza. Jest sporo wilgociolubnej trzęślicy modrej. Brzegi akwenu zajmują pałki szerokolistne. Nieco dalej od brzegu są łany situ skupionego. Na powierzchni wody widać liście rdestnicy pływającej. Podczas obecnego spaceru zauważyliśmy, że rów doprowadzający wodę do zapadliska jest na znacznym odcinku suchy. Początkowo wydawało się, że fala upałów robi swoje. Potem ustaliliśmy, że dopływ został odcięty przez inwestycję drogową.
Czarny ślimak
Na torfowisku blisko zapadliska zauważyliśmy pojedynczego, czarnego, bezskorupowego ślimaka. Po krótkich poszukiwaniach ustaliłem, że to pomrów czarniawy. Gatunek zamieszkuje całą Europę. Na terenie obecnie zajmowanym przez Polskę znany od XVI wieku. Wówczas po prostu go zawleczono. Prawdopodobnie to gatunek rzadko spotykany. Ja po prostu zobaczyłem go tutaj dopiero teraz. Zwierz preferuje zarośla, lasy liściaste oraz mieszane. Unika miejsc suchych oraz nasłonecznionych. To jeden z największych pomrowów spotykanych w naszym kraju. Zazwyczaj jest czarniawy. Na natury jako pożywienie preferuje grzyby, zarówno te jadalne dla nas, jak i te śmiertelnie trujące.
Inne zielsko
W końcu czas było ruszyć w dalszą drogę. Na początku odnalazłem spotkaną podczas pierwszej wizyty sosnę zwyczajną z czeczotami na pniu. Więcej uwagi poświęcę roślinom zielnym. Lokalnie przy leśnym trakcie były spłachetki nawłoci późnej. Mijając jedną z kilku poręb zauważyliśmy płaty roślin wilgociolubnych. Sporadycznie trafia się sadziec konopiasty, który jest niezłym ziółkiem. Największe płaty tworzy tutaj rdest łagodny. Ma on pędy zakończone licznymi drobnymi kwiatami. Pączki są różowe. Rozwinięte kwiaty mają pięć białych płatków korony. Gdyby ich było cztery, wówczas byłby to rdest ostrogorzki. Po prostu minimalna różnica. Do tego z gatunków obcego pochodzenie trafił się uczep amerykański. Gatunki rodzime reprezentowały łopian większy, ostrożeń polny oraz ostrożeń lancetowaty.
Piotr Grzegorzek
PS. Siedemnasta tegoroczna wycieczka odbędzie się dopiero w sobotę 13 września. Jak zawsze spotykamy się do godziny 9.00 w Chrzanowie przy Muzeum i wybieramy cel wypadu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze