Dziś w nocy w zakładzie zegarmistrzowskim mojego dziadka w Mysłowicach (...) zdemolowano witrynę sklepową. Z racji braku nagrań jak i świadków wszelkie koszta naprawy ponieść musi z własnej kieszeni - zaczyna opis zbiórki wnuczka zegarmistrza z Mysłowic. Kwota nie jest wielka, ale liczy się każda pomoc.
[caption id="attachment_17119" align="alignnone" width="696"] fot. Daria Syla/zrzutka.pl[/caption] Zakład, w którym wandal zniszczył sklepową witrynę, znajduje się przy ulicy Bytomskiej 2. Szacowany koszt naprawy to 1800 złotych. Choć może się to wydawać niewiele, jak tłumaczy założycielka zbiórki, czas jest trudny... - Wszyscy wiemy że nastały ciężkie czasy ale wierzę że dobro wraca a w ludziach siła. Kwota nie jest duża dlatego naprawdę każdy grosz się liczy - pisze wnuczka zegarmistrza. Zbiórkę wsparły już 24 osoby, ale do pełnej kwoty nadal trochę brakuje. Stronę ze zrzutką można znaleźć TUTAJ. [vc_facebook]