Wprawdzie Wójtowicz pewnie już przywykł do braku udzielenia mu votum zaufania, bo wiele razy go nie otrzymał, ale przecież nic z tego powodu się nie stało. Zwłaszcza że, jak wiem, RIO dało pozytywną opinię do wykonania przygotowanego przez nią budżetu za 2024 rok.
Jeśli tak, to zastanawiam się, czego boją się radni koalicji prezydenckiej, skoro zadbali w ostatniej chwili o to, by w komisji rewizyjnej zapewnić sobie większość? Od ponad roku przed majową sesją stan tej komisji wynosił 4 radnych opozycji i 4 radnych koalicji prezydenckiej. Zapomnieli o tym, że będą musieli wydać opinię o absolutorium i wotum zaufania za wykonanie budżetu i raportu o stanie miasta za 2024 rok? Pewnie tak, bo ni stąd, ni zowąd podczas majowej sesji radny PiS zaproponował uzupełnienie porządku obrad o wyrażenie zgody na wejście w skład komisji rewizyjnej radnego Grzegorza Sałaty z klubu radnych PiS.
Zdumieni radni opozycji w drodze rewanżu zaproponowali podobny wniosek o uzupełnienie komisji rewizyjnej radnym Wiesławem Tomankiem. I choć obowiązujące przepisy pozwalają każdemu radnemu działać w każdej wskazanej przez niego komisji, a głosowanie za przyjęciem zgłoszenia jest formalnością, to jak się okazuje… nie u nas. W głosowaniu propozycja radnych opozycji przepadła, a komisję zasilił — zgodnie z głosowaniem większości radnych PiS i WdM — Grzegorz Sałata.
Myślę sobie, a nich tam. Skład tej grupy radnych raczej niczym mnie już nie zaskoczy. Wygląda na to, że przykład idzie z góry, więc czego się spodziewać? A tu kolejna niespodzianka. Na obrady komisji z ważnym tematem głosowania opinii do obu wniosków świeżo upieczony, nowy członek komisji nie był gotów do głosowania. No cóż. Komisja odbywała się w powyborczy poniedziałek, po nieludzkiej wręcz pracy radnego na rzecz kampanii wyborczej Karola Nawrockiego. No i pewnie po całonocnym pilnowaniu prawidłowego liczenia głosów.
Wprawdzie nic takiego się nie stało, bo głosowanie zostało powtórzone w miniony czwartek. I tak jak pewnie oczekiwał Wójtowicz, wynik głosowania wynosił 5 do 4 za udzieleniem mu votum zaufania i absolutorium.
A kto obecnym decydentom w mieście zabroni? Tylko inny silniejszy decydent, ale na razie w tym mieście takiego nie ma.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze