Reklama

"Ukradli" jej torebkę. Winowajca był bliżej, niż sądziła

10/12/2020 12:01

W środę, 9 grudnia do mysłowickiej komendy policji wpadła kobieta chcąca zgłosić kradzież torebki. Straty szacowała na blisko 5 tysięcy złotych. Jak twierdziła, ktoś musiał okraść ją w autobusie, podczas powrotu z pracy. Zagadka została szybko rozwiązana poprzez zlokalizowanie telefonu...

56-letnia kobieta przyszła do komendy w środę przed godziną 18:00. Zeznała, że wracając z miejsca pracy w Sosnowcu padła ofiarą kradzieży. Zorientowała się wysiadając autobusu, że nie ma ze sobą torebki, a wraz z nią utraciła pieniądze, dokumenty telefon i klucze. Kobieta miała nadzieję, że torebka została po prostu na siedzeniu w pojeździe. Skontaktowała się więc z przewoźnikiem i czekała na powrotny kurs autobusu. Niestety, torebki tam nie było. I nic dziwnego, bo jak się okazało, kobieta wcale jej ze sobą nie miała. Sprawa rozwiązała się dzięki sprawdzeniu lokalizacji telefonu. Na ten sposób wpadła córka kobiety. Torebka odnalazła się z całą zawartością w Sosnowcu, za szafką w miejscu pracy roztargnionej mysłowiczanki. Tym razem sprawa zakończyła się pomyślnie, ale warto pamiętać o zachowaniu ostrożności i pilnowaniu swojego mienia zwłaszcza w środkach komunikacji publicznej, targowiskach, dworcach autobusowych i kolejowych. - Złodzieje wykorzystują zamieszanie i tłok, często tworzony przez nich samych, żeby ułatwić sobie działanie. Nadchodzący okres świąteczny i związane z nim obowiązki często sprawiają, że tracimy głowę i zapominamy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa - ostrzegają policjanci.  [vc_facebook]
Aplikacja na Androida

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości