Reklama

Ciało zmarłego górnika od 10 godzin pod kopalnią. Nie ma kto go zabrać

29/10/2020 14:46

Ciało zmarłego górnika leży przed kopalnią Mysłowice - Wesoła już od 10 godzin. Z naszych informacji wynika, że lekarze mogący stwierdzić zgon dyskutują do kogo należy ten teren - czy do miasta Mysłowice, czy do Katowic.

Ostatecznie katowicki lekarz odmówił zajęcia się sprawą. Ciała pilnuje katowicka policja. Górnik miał 58 lat, był pracownikiem powierzchni. Zasłabł wczoraj po wyjściu z szychty około godziny 22.00. Przewrócił się i zmarł. Reanimował go kopalniany lekarz, niestety górnika nie udało się uratować.

Na miejsce została wezwana karetka pogotowia, niestety bez lekarza mogącego stwierdzić zgon. Wezwany na miejsce prokurator wszczął dochodzenie w sprawie. Teraz wydał decyzję o zabraniu zwłok. By tak mogło się stać potrzebna jest rodzina, której można wydać zwłoki zmarłego górnika. Tej jednak policja zaangażowana w sprawę nie może odnaleźć. Trzy radiowozy jeżdżą we wskazywane adresy, starają się dotrzeć do kogokolwiek z rodziny. Pod adresem zamieszkania nie ma nikogo.  O rozwoju sytuacji będziemy informować.

Reklama

Aktualizacja, godz. 8:50:

Wreszcie, po 10-ciu godzinach samochód pogrzebowy katowickich cmentarzy zabrał zwłoki zmarłego.

- Katowicka policja spisała się na medal - komentowali górnicy.

[vc_facebook]

Aplikacja na Androida

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości