W minionym miesiącu w mysłowickiej porodówce na świat przyszło 100 dzieci. - Takiej liczby nie odnotowaliśmy u nas od kilkunastu lat - mówi prezes MCZ Kajetan Gornig. Setkę listopadowych noworodków zamyka Laura z Mysłowic z wagą 2.990 gramów i 52 centymetrami wzrostu. Wśród nowo narodzonych nie dominuje żadna płeć. Chłopców i dziewczynek jest niemal po równo – dodaje Urszula Urbanowicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa MCZ.
W ostatnim czasie normą w mysłowickim szpitalu było 70, 80 noworodków. - W 2012 – wspomina dr Michał Wojcieszyn, ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego – było w miesiącu tylko 28 dzieci. Od prawie 20 lat, a dr Wojcieszyn niemal tyle tu pracuje, nie odnotowano 100 noworodków w jednym miesiącu, więc jest co świętować. Tę liczbę 3 grudnia uczczono w szpitalu tortem.
Położną koordynującą na tym oddziale jest ceniona przez świeżo upieczone mamy Katarzyna Jendrysko-Jamrozik. Mimo nawału obowiązków przy takiej liczbie narodzin nie narzeka na nadmiar pracy, bo o to właśnie chodzi - by oddział noworodków tętnił nowym życiem.
A jak się rodzi w Mysłowicach? Niedawni pisaliśmy TUTAJ.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA