Miało być tanio, ekologicznie i komfortowo. Budynek przy ul. Miarki w Mysłowicach – dumnie nazywany Demonstratorem – miał być wzorem przyszłości. Lokatorzy słyszeli zapewnienia o niskich kosztach utrzymania, oszczędnościach dzięki panelom fotowoltaicznym i inteligentnym systemom, które będą dbały o ich wygodę.
Dziś jednak mówią jednym głosem: „nie tak miało być”. Po roku przyszły rozliczenia za prąd i okazało się, że zamiast oszczędności – są gigantyczne dopłaty. Dla wielu to szok, który wywraca domowe budżety do góry nogami.
Gdy mieszkańcy otworzyli listy z rozliczeniami, przecierali oczy ze zdumienia. Zamiast spodziewanych kilkuset złotych dopłat – kwoty liczone w tysiącach.
Lokator mieszkania przystosowanego dla osoby niepełnosprawnej (68 m²), mówi, że początkowo nie wierzył własnym oczom.
– Muszę dopłacić niemal 3100 złotych! A całkowity koszt energii elektrycznej od marca 2024 do kwietnia 2025 roku wyniósł u mnie ponad 10 tysięcy złotych! – relacjonuje. – To miało być tanie, miały być oszczędności.
Nie jest wyjątkiem. Wśród lokatorów są osoby, które muszą dopłacić nawet 4400 zł. Dla wielu rodzin to równowartość kilku pensji.
– Myśmy tu przyszli po normalność i stabilizację. Mówiono nam: „nowoczesne mieszkania, tania energia, niskie rachunki”. A teraz zamiast komfortu mamy koszmarny stres – opowiada inna lokatorka
Reklama
Co poszło nie tak? Budynek został wyposażony w panele fotowoltaiczne na dachu, które miały dostarczać darmowy prąd dla mieszkańców. Problem tkwi w sercu całego systemu – w magazynie energii.
Pierwotnie projekt zakładał, że będzie on odpowiednio duży, aby gromadzić energię na całą dobę. Tymczasem wykonawca – z powodu rosnących kosztów – zredukował jego pojemność do zaledwie jednej trzeciej planowanej wielkości.
Efekt? Produkowany w dzień prąd w dużej mierze przepada, bo nie ma gdzie go zmagazynować. A mieszkańcy, którzy wracają z pracy po południu czy wieczorem, muszą korzystać z drogiej energii z sieci, bo tej zmagazynowanej jest zbyt mało.
Szacunki są bezlitosne – z potencjału paneli lokatorzy mogą korzystać tylko w 10 procentach. Reszta inwestycji działa na papierze, a nie w praktyce.
– To wygląda tak, jakbyśmy mieli złotą kurę, ale ktoś pozwolił nam zabrać tylko skorupki po jajkach – ironizują radni, którzy usłyszeli podczas posiedzenia komisji gospodarki w miniony poniedziałek, ile w demonstratorze trzeba zapłacić za prąd.
Miejski Zarząd Gospodarki Komunalnej w Mysłowicach, który administruje budynkiem, odpiera zarzuty. Problem tkwi w samej konstrukcji i wykonaniu projektu, za które miasto nie odpowiada. MZGK odpowiada wyłącznie za otoczenie budynku, które zostało wykonane na koszt miasta. Dyrektor MZGK wielokrotnie sygnalizowała problem z niedostateczną pojemnością magazynu energii, ale to nie od niej zależały decyzje dotyczące technologii. Jednocześnie podkreśla, że lokatorzy mogą rozłożyć swoje gigantyczne dopłaty na trzy raty. Ale dla wielu rodzin to marne pocieszenie.
Okazuje się, że rachunki za prąd to nie jedyny dramat mieszkańców. Coraz więcej osób zgłasza problemy z systemem wymiany powietrza.
– Miało być czyste, świeże powietrze, a my dusimy się w mieszkaniach. System nie działa jak powinien – alarmują lokatorzy.
MZGK zamówiło audyt urządzeń odpowiedzialnych za wentylację, ale raportu wciąż nie ma. Ludzie boją się, że znów usłyszą o „wadach konstrukcyjnych”, a koszty napraw spadną na nich.
Demonstrator w Mysłowicach miał być symbolem nowoczesności i początkiem ekologicznej rewolucji w mieszkalnictwie. I choć przyznają, że mieszkania są przestronne, pięknie wyposażone, ale to ich zdaniem za mało. Z powodu prądowych rozliczeń stały się źródłem frustracji i finansowego koszmaru dla tych, którzy uwierzyli we wszystkie obietnice.
– Zrobiono z nas króliki doświadczalne – mówią mieszkańcy. – Wyszło na to, że za błędy wykonawców płacimy my. Dosłownie i w przenośni.
Najemcy domagają się jasnych informacji i działań naprawczych, które przywrócą wiarę, że technologia naprawdę może ułatwiać życie, a nie pogrążać ludzi w długach.
Na razie zamiast wymarzonego, inteligentnego domu przyszłości dostali rachunki grozy i niepewność, co będzie dalej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może dodam w komentarzu Mam 52 m mieszkanie z zasobów miasta co miesiąc płacę ok 500 zł za centralne 120 za gaz do gotowania i ciepłej wody oraz 300 zł za prąd. Raz na pół roku dostaje 600-700 zł rozliczenia z tauronu do dopłaty oczywiście i ok 1000 do zapłaty z rozliczenia rocznego za centralne. Mieszkanie musiałam sama wyremontować zakupić meble kuchenne AGD . Ludzie wy płacicie w 50 metrowym mieszkaniu 500 zł za centralne ciepła woda i energię co miesiąc od sierpnia ub roku . Prosty rachunek za wszystko to przez rok to ok 3000 zł i dostaliście dopłaty. Proponuję wziąć inny lokal z miasta jak 95 procent mieszkańców wtedy docenicie co macie, bo będziecie musieli na wszystko sami zapracować!!!! No i oczywiście wyremontować a nie przyjść na gotowe i jeszcze narzekacie. Znam wiele osób które z chęcią się z wami zamienią
Witam co miesiąc również płacimy za prąd ponad 600zl ;) a dopłaty w granicach 4000zl , przy czym zaznaczę że to miał być budynek samowystarczalny i ekologiczny .
Zgadzam się, mieszkam obok tego bloku i na każdym kroku słyszę żale że nie za darmo, że trzeba samemu wszystko robić. Ludzie wy całować miasto po rękach powinniście bo nikt inny tu tak łatwo nic nie dostał!!!!
Ludzie myśleli, że jak jest budynek samowystarczalny to mogą mieć gdzieś zużycie i wszystko chodzi na okrętkę, drodzy państwo nie mówcie mi, że boiler czy roleta nakręca takie rachunki. Z resztą jak mówi mzgk nikt was tam na siłę nie trzyma są lokale zastępcze, ale chętnych brak.
Zamiast komentarza fakty: Właśnie tutaj w Mysłowicach można zobaczyć plusenergetyczny budynek społeczny, zaprojektowany w ramach przedsięwzięcia „Budownictwo efektywne energetycznie i procesowo”. Opracowany w innowacyjnej technologii modułów 3D budynek będzie produkował z odnawialnych źródeł więcej energii, niż zużywa na wszystkie potrzeby mieszkańców - powiedział Wojciech Racięcki, dyrektor Działu Rozwoju Innowacyjnych Metod Zarządzania Programami w NCBR. https://www.gov.pl/web/ncbr/ncbr-pokazalo-ekologiczny-budynek-w-myslowicach Teraz rzeczywistość: zaliczki na energię 3 zł, następnie wzrost do 10 zł. Zaliczki 10 zł x 55m daje 550 zł do czynszu. Polecam lekturę Smog Lab o zawstydzeniu deweloperów i łącznych kosztach ogrzewania i energii. Cóż szkodziło złożyć wniosek... Budynek miał być innowacją na skalę kraju. Jest? Do dyskusji.
Ręce opadają. Ten budynek to była jedna z niewielu rzeczy która pozytywnie się kojarzy z Mysłowicami, poza Mysłowicami. "Tymczasem wykonawca – z powodu rosnących kosztów – zredukował jego pojemność do zaledwie jednej trzeciej planowanej wielkości" Co to ma być?! Kto na to pozwolił?! Jeśli magazyn nie jest w stanie przechować zebranej energii to jest zaprzeczenie idei tego budynku.
Pani Księżniczka z Mzgk wraz z władzami podpisywali dokumenty i wydali zgodę na budynek. Coś nie zagrało myślę że to znowu brak wiedzy i perspektywy myślowe długofalowej. Przy okazji dopłat przypomnę sprawę opłaty za śmieci... to też trzeba przeanalizować i rozliczyć panie włodarzu Transparentność to chyba znane wszystkim słowo
A czy wy tam wszyscy mieszkacie za jakąś karę? Może kupcie sobie takie mieszkanie z którego będzie zadowoleni!
My jako mieszkańcy demonstratora czujemy się oszukani, dostać tu mieszkanie nie było łatwo, to my utrzymujemy te miasto rodzimy dzieci powinniśmy mieszkać tu w miarę tanio. Niech płacą bogacze których stać na zakup mieszkania, może powinniśmy założyć zbiórkę nagłośnić sprawę, niech bogaci nam za to zapłacą. Czym my mamy się teraz chwalić przed znajomymi? Długami? Nie stać nas na takie rachunki.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
"to my utrzymujemy te miasto rodzimy dzieci" - ktoś tu mocno odjechał. Miasto utrzymuje się z podatków i opłat. Jak się nie podoba to proszę zwolnić OTRZYMANE mieszkanie (a nie kupione) i wynająć sobie lub kupić inne, ale jeżeli brak funduszy to pozostaje wzięcie kredytu. Wtedy dopiero pojawią się prawdziwe koszty, poczujesz się jak bogacz, a przed znajomymi będzie prawdziwy powód do pochwalenia się.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wszyscy nam zazdrościli, piękne tarasy, zielono. Pod wiatą nasz nowy samochód, każdy nam zazdrościł a teraz to: śmiali się ze nas rolety automatyczne zamykały na balkonach a teraz takie dopłaty. Panie Prezydencie domagamy się wyjaśnień lub przeniesienia do tych nowo budowanych bloķów na Janowie. My mamy już dość.
@sabka. Nie podoba się mieszkanie dane za darmo? Oddaj je i kup sobie takie jakie chcesz za swoje poeniądze. Ani bogacze ani biedni nie będą utrzymywać takiego lumpenproletariatu jaki reprezentujesz.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Przecież Tusku dźwignął wiek emerytalny i podatek VAT podniósł na 23%. Jak można chwalić takiego człowieka?
Mieszkam na stokrotek i za ogrzewanie sigmy płace 2tys miesięcznie przez okres grzewczy. Za darmo i jeszcze się w dupie poprzewracało.
W poprzednich lokalach musieli zapłacić za węgiel - pewnie nie mało (no chyba, że śmieciami palili). Teraz Gdy trzeba zapłacić min. za ogrzewanie (przecież jest na prąd) to wielki lament. 4,4 tys to nie jest jakaś wygórowana kwota.
Tam dostawaliśmy bony na węgiel, 3 tysiące zł. A tutaj jakiś marny bon na kilka set zł na prąd. I 4000 tysiące dopłaty. Co ja mam powiedziec dzieciom ze nie pojadą za rok na wakacje bo muszę płacić raty za prąd bo komuś nie starczyło na większe magazyny energii? Kto im na to pozwolił? Okradli nas.
Wawrykowa na czele.
Może dodam w komentarzu Mam 52 m mieszkanie z zasobów miasta co miesiąc płacę ok 500 zł za centralne 120 za gaz do gotowania i ciepłej wody oraz 300 zł za prąd. Raz na pół roku dostaje 600-700 zł rozliczenia z tauronu do dopłaty oczywiście i ok 1000 do zapłaty z rozliczenia rocznego za centralne. Mieszkanie musiałam sama wyremontować zakupić meble kuchenne AGD . Ludzie wy płacicie w 50 metrowym mieszkaniu 500 zł za centralne ciepła woda i energię co miesiąc od sierpnia ub roku . Prosty rachunek za wszystko to przez rok to ok 3000 zł i dostaliście dopłaty. Proponuję wziąć inny lokal z miasta jak 95 procent mieszkańców wtedy docenicie co macie, bo będziecie musieli na wszystko sami zapracować!!!! No i oczywiście wyremontować a nie przyjść na gotowe i jeszcze narzekacie. Znam wiele osób które z chęcią się z wami zamienią
Witam co miesiąc również płacimy za prąd ponad 600zl ;) a dopłaty w granicach 4000zl , przy czym zaznaczę że to miał być budynek samowystarczalny i ekologiczny .
Zgadzam się, mieszkam obok tego bloku i na każdym kroku słyszę żale że nie za darmo, że trzeba samemu wszystko robić. Ludzie wy całować miasto po rękach powinniście bo nikt inny tu tak łatwo nic nie dostał!!!!