Mysłowiccy radni muszą przygotować się na rewolucję. Wojewoda śląski zapowiada koniec usprawiedliwień: pełna dieta tylko za pełny udział w sesjach i komisjach. Żadnych zwolnień lekarskich, żadnych wymówek, żadnych „ważnych spraw”. Nie ma cię na posiedzeniu – nie ma pieniędzy.
Dotychczas radnym wystarczyło być na liście, a dieta i tak co miesiąc wpływała na konto. Nawet jeśli ktoś opuścił obrady, potrącenia były minimalne. Teraz sytuacja się zmienia diametralnie.
Absencja oznacza potrącenie. Wakacje od sesji oznaczają brak wypłat. Komisja nie obraduje, bo nie ma wniosków? Również zero złotych.
Wojewoda jasno stawia sprawę: dieta to nie pensja za sam status radnego, ale rekompensata za realnie wykonywaną pracę, nawet jeśli ta ograniczała się do niewielkiej aktywności..
Regionalna Izba Obrachunkowa jako pierwsza zakwestionowała obecne zasady. Podczas kontroli w urzędzie miasta uznała, że regulamin wypłat jest zbyt łaskawy dla radnych. Teraz wojewoda dał ostateczny termin – do końca roku dokument musi zostać zmieniony.
Na posiedzeniu komisji rewizyjnej radni zareagowali krytycznie na zmiany. Do tej pory za nieusprawiedliwioną nieobecność tracili tylko 10 procent w przypadku komisji i 20 procent w przypadku sesji.
A jak do komisji nie wpłynęły żadne skargi i wnioski czy petycje do opiniowania, to komisja nie ma co robić. Po co więc się spotykać?’- pytała jedna z radnych.
„To kara za chorowanie! Radny też jest człowiekiem” – argumentował inny z samorządowców.
„Ludzie, przecież potrącenie to tylko 200 złotych” - przypomniał inny radny obecny na komisji.
Minimalna dieta zwykłego radnego to dziś 2198 zł miesięcznie. Radni z dodatkowymi funkcjami w komisjach dostają więcej 0d 2536- 2705 złotych, a przewodniczący rady zgarnia maksymalną, ustawową stawkę – 3382 zł.
Lepsze stawki mają też członkowie komisji rewizyjnej - 2367 zł. Wszystko to oczywiście z miejskiej kasy, czyli pieniędzy podatników.
Wojewoda zapowiada także całkowitą likwidację wypłat w miesiącach, gdy rada nie obraduje. Do tej pory zdarzało się, że radni pobierali dietę nawet wtedy, gdy nie odbyła się ani jedna sesja. Teraz będzie to niemożliwe.
Jedno jest pewne – wojewoda zakręca kurek z pieniędzmi. Albo praca i pełna obecność na sesjach oraz komisjach, albo potrącenia. Czas liberalnego podejścia do obowiązków radnego i niestawiania się na posiedzeniach właśnie się skończył.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jeśli komuś nie odpowiadają nowe warunki to może zrezygnować. Nikt nie musi być radnym!
Ale to właśnie Radni KO podnieśli wrzawę na komisji rewizyjnej w kwestii diet. To oni wymyślali żeby w lipcu dostać całą dietę, to będą tworzyć fikcyjne komisje aby dostać pełną dietę, i kłamstwem jest iż Radnym zabiorą całą dietę - zwiększy się tylko udział % obniżenia diety za nieobecność.
I bardzo dobrze, czemu tak nie było od początku? XD
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jeśli komuś nie odpowiadają nowe warunki to może zrezygnować. Nikt nie musi być radnym!
Ale to właśnie Radni KO podnieśli wrzawę na komisji rewizyjnej w kwestii diet. To oni wymyślali żeby w lipcu dostać całą dietę, to będą tworzyć fikcyjne komisje aby dostać pełną dietę, i kłamstwem jest iż Radnym zabiorą całą dietę - zwiększy się tylko udział % obniżenia diety za nieobecność.