Reklama

Przyroda wokół nas. Powrót do źródeł Boliny

29/11/2020 09:00

Kiedy w piątek, 17 lipca wreszcie zrealizowałem swoje marzenie, czyli zajrzałem do lasu ze źródłami Boliny Południowej, zebrałem tamże sporo materiału zdjęciowego. Jest już dość długi serial na Wędrówkach z Grzegorzkiem. Wkrótce zostanie zmontowany nagrany przy okazji tej wędrówki film. Niedawno oznaczyłem tę miejscówkę na Mapach Google jako jedną z kilku w zasięgu naszych mysłowickich mediów. Zatem tym bardziej zachęcam do odwiedzania tej okolicy, ostrzegając zarazem, że to co najciekawsze skrywa się poza głównymi ścieżkami. Teraz przybliżę trzy widziane podczas mojego spaceru gatunki roślin.

Bez o czerwonych owocach

Dziki bez koralowy

Na początku niech będzie krzew z rodziny przewiertniowatych, który już wówczas miał grona czerwonych owoców. To dziki bez koralowy – Sambucus racemosa. Jest on bliskim krewnym lepiej znanego dzikiego bzu czarnego. O tej porze roku obydwa gatunki potrafią być do siebie łudząco podobne, a różnica zasadza się w barwie rdzenia młodych gałązek. U naszego bohatera jest ona brązowa, a u kuzyna biała. W Polsce południowej to gatunek bardzo często spotykany. Od pewnego czasu pojawia się w ofercie szkółek handlujących krzewami ozdobnymi. Generalnie owoce naszego bohatera uchodzą za trujące. Tak zresztą wpajano mi od wczesnego dzieciństwa, ponieważ w lesie niedaleko mojego rodzinnego domu dominował on w warstwie krzewów. Jeśli już ktoś lubi ekstremalne wyzwania kulinarne to owoce powinien przesmażyć lub ugotować. Lepiej jednak zostawić je dla niektórych ptaków.

Reklama

Delikatna turzyca

Turzyca drżączkowata

Większe połacie tego lasu zajmuje podobna do trawy turzyca o bardzo delikatnych, bo wąskich, ale zarazem sztywnych blaszkach liściowych. Nazywa się ją turzycą drżączkowata. Gwarowo była to „włosiona”. Używano jej w tapicerce do wypychania materacy. Zastępowała trudną do zdobycia trawę morską – zostera. Tak jak nasza bohaterka i ona z prawdziwą trawą ma niewiele wspólnego. Łączy je tylko przynależność do roślin jednoliściennych. Inną cechą pozwalająca odróżnić turzyce od traw jest przekrój łodygi. U turzyc jest on trójkątny, u traw owalny. Poza tym łodyga traw jest dęta i na znacznej długości zazwyczaj opatrzona kolankami. Rodzaj turzyca dzieli się na trzy podrodzaje. Nasza bohaterka reprezentuje drugi z nich – Vignea o kwiatach obupłciowych. Poza tym owocem turzycy jest orzeszek zamknięty w pęcherzyku.

Reklama

Taka sobie wierzbownica

A teraz opowiem o roślinie z rodziny wiesiołkowatych. Ma ona drobne różowe kwiaty. Jest to wierzbownica wzgórzowa. Mowa o gatunku, który po prostu istnieje, i dla którego póki co nie mamy zastosowania. Oczywiście kilka gatunków z tego rodzaju to naprawdę niezłe ziółka. Nasza bohaterka rośnie sobie w lasach, pojawia się na przydrożach, bywa w murawach. Unika gleb wapiennych. Tutaj akurat jest jej dobrze, jako że w podłożu mamy piaskowce karbońskie z natury zakwaszające glebę. Kwiaty naszej bohaterki mają po cztery płatki korony. W kwiecie znajduje się słupek, którego znamię dzieli się na cztery szerokie płaty. Blisko spokrewniona z nią wierzbownica górska na te znamiona zdecydowanie węższe. W tym miejscu wspomnę, że cztery płaty znamienia ma bardzo okazała wierzbownica kosmata. Ta jest niezłym ziółkiem.

Reklama

Piotr Grzegorzek

Aplikacja na Androida

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości