O miejscu
Maszt Katowickiego Radiowo-Telewizyjnego Centrum Nadawczego bardzo wyróżnia się w krajobrazie okolicy, chociaż z daleka przypomina cienką nitkę. Nic dziwnego, skoro wbija się w niebo na wysokość 358,70 metrów. Ja w tę okolicę dotarłem samochodem. Można też dojechać autobusem takim, który zatrzymuje się na przystanku Krasowy - Ośrodek Zdrowia. Teren od zachodu otacza dość gęsty las. Na wschodzie znajdują się częściowo uprawiane pola uprawne. Od ulicy Orła Białego droga prowadzi ku bramie. Potem leśną drogą można obejść otoczenie masztu poruszając się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegarka. Maszt widać z wielu luk w drzewostanie. Czasami można odnieść wrażenie, że za chwilę się przewróci.
Drzewostan
Brzezina w lesiePo pierwsze w tej okolicy dominują brzozy brodawkowate. Tworzą one bardzo malowniczą aleję prowadzącą ku bramie. W tym miejscu niewielką domieszkę stanowi dąb szypułkowy. Są też zwarte płaty krzewów, wśród których najbardziej malowniczo prezentuje się leszczyna. Inne malownicze drzewo z racji owoców to jarząb pospolity, czyli jarzębina. W zwartym drzewostanie na początku dostrzegamy brzozę brodawkowatą. Niewielką domieszkę stanowi topola osika. Sporo tutaj amerykańskiego dębu czerwonego o ostrych klapach blaszek liściowych. Sporadycznie pojawia się robinia akacjowa. Na skraju lasu dostrzeżemy okazałe topole o grubo karbowanych, trójkątnych w zarysie blaszkach liściowych. Ich nasady czasami są zaokrąglone. Moim zdaniem to topola holenderska, Drzewa są w tej chwili w stanie zejściowym i nader często znajdziemy na nich huby. Na jednym z drzew tego gatunku masowo wyrasta jemioła pospolita. Inne, częste tutaj drzewo obcego pochodzenia to czeremcha amerykańska. Z drzew rodzimych zauważyłem jeszcze wierzbę iwę. Idąc spokojnie przez las wychodzimy na ulicę Orła Białego, którą dojdziemy do przystanku autobusowego zamykając przy okazji pętlę naszego spaceru.
Spotkanie z grzybami
Drobnołuszczak jeleni Od pewnego czasu pojawiają się doniesienia o braku grzybów w lasach. Ponieważ dotyczy to gatunków, które tradycyjnie są konsumowane, w tym przypadku to stwierdzenie możemy zaliczyć do drugiego rodzaju prawdy w klasyfikacji księdza Józefa Tischnera. Po prostu grzybów jest w bród. Trzeba tylko uważnie się rozglądać tylko po to, aby je podziwiać. Już na wejściu do lasu w alei brzozowej zauważymy muchomory czerwone. To gatunek mykoryzowy dla tego drzewa. Jego owocniki są przysmakiem ślimaków. Dalej w lesie trafiła się purchawka chropowata. Tę, kiedy biała w środku można bezpiecznie zjeść. Głębiej w lesie były nawet kontrowersyjne olszówki, czyli krowiaki podwinięte. Zdecydowanym zjadaczem drewna mającym brązowy kapelusz, biały trzon i różowe blaszki jest drobnołuszczak jeleni.
Lakownica spłaszczona Bardzo ważną hubą w tej okolicy jest huba o brązowej skórce i białych rurkach pod spodem. To lakownica spłaszczona. Często górną skórkę owocników pokrywa warstwa brązowych zarodników. Huba najczęściej rozwija się na drewnie drzew liściastych. Drzewa iglaste także potrafi zaatakować. Żyje przez bardzo wiele lat, co roku wytwarzając kolejną warstwę rurek. Póki co to groźny szkodnik niszczący drzewa oraz możliwe do pozyskania z nich drewno. Być może da się z niego zrobić leki.
Piotr Grzegorzek
PS. Wracamy do starego stylu. Najbliższa wycieczka w drugą kalendarzową sobotę listopada. Masz czas, masz chęć udania się gdziekolwiek to wyślij e-mail na adres [email protected]. Dostaniesz dokładną informację o miejscu zbiórki. Oczywiście liczę się z koniecznością jej odwołania ze względu na COVID-19.