Kosmos siarkowy
Onętek siarkowyZacznę od gatunku, który na pewno widziałem na tak zwanej kwietnej łące w otoczeniu pomnika Tadeusza Kościuszki przy ulicy Mickiewicza. Tytułowy kosmos siarkowy – Cosmos sulphureus jest bliskim krewnym znacznie częściej uprawianego kosmosu podwójnie pierzastego, zwanego między innymi onętkiem. Inna popularna nazwa to warszawianka. Na wspomnianej miejscówce widziałem jedna sztukę, a tymczasem jest to gatunek, który z racji mocnej, pomarańczowej barwy kwiatów języczkowych powinien służyć do tworzenia wyrazistych pomarańczowych akcentów na klombach ze swoim udziałem. To jednoroczny kwiat rodem z subtropikalnej Ameryki. Sieje się go wprost do gruntu. Kwitnie od sierpnia do końca sezonu wegetacyjnego. Zdjęcie pochodzi z mojego chrzanowskiego ogrodu i z doświadczenia wiem, że należy on do kategorii raz sadzisz lub siejesz, potem plewisz.
Szczypta błękitu
Ogórecznik lekarski Kolejnym gatunkiem z kategorii raz sadzisz, potem plewisz, którego tutaj zaprezentuję jest ogórecznik lekarski – Borago officinalis. Najczęściej uprawia się go jako zioło przyprawowe, ale może też być po prostu ozdobą każdego ogrodu. Im bardziej żyzna gleba, tym bardziej on hula. Jest to gatunek rodzimy dla flory rejonu Morza Śródziemnomorskiego. Kiedy po raz pierwszy się z nim zetknąłem, a było to w końcu ubiegłego wieku, pisano, że uprawia się go z nasion sprowadzanych do naszego kraju. To już historia. Ten gatunek sprowadziłem sobie w 2017 roku i od tej pory nie mogę się go pozbyć. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, że wyrasta mi tu i ówdzie, bo kwiaty są piękne. Istnieje sporo danych, jakiem jest on niezłym ziółkiem, ale to akurat sobie odpuszczę. Szukajcie, a znajdziecie.
Poza tym z moich obserwacji wynika, że cieszy się on sporym uznaniem wśród pszczół i trzmieli, które w tym czasie jego kwitnienia zalatują do mnie. Jedyną wadą gatunku jest podatność na specyficznego mączniaka – Erysiphe asperifoliorum. Atakuje on wszystkich przedstawicieli tej botanicznej rodziny, na przykład niezapominajki i żywokosty. Tego się nie zwalcza. To można tolerować. Ostatecznie chorą roślinę można po prostu wyrwać i wyrzucić do odpadów biologicznych.
Ciekawym przedstawicielem tej rodziny jest również farbownik polny, którego widywałem w zasięgu naszych mediów między innymi w Chełmie Śląskim oraz Imielinie. Inny gatunek o błękitnych kwiatach, którego teraz pomijam to chaber bławatek. Zarówno ogórecznika jak i jego także widziałem na tak zwanej kwietnej łące przy pomniku Tadeusza Kościuszki.
Ostrożnie ostrożeń
Ostrożeń lancetowaty Teraz proponuję zapoznać się z ostrożniem lancetowatym, kolejnym przedstawicielem botanicznej rodziny astrowatych. Opowiadam o nim w jednym z filmików. Generalnie to prawdopodobnie najbardziej kolący przedstawiciel ostrożni i ostów w naszym kraju. Gatunki obydwu rodzajów są permanentnie z sobą mylone i zazwyczaj wszyscy o tym, co może nas pokłuć mówią oset. W jednym ze swoich filmów niejaki Adolf Kudliński opowiada o tym gatunku właśnie w taki sposób. Po zapoznaniu się z leczniczymi właściwościami ostrożnia lancetowatego zorientowałem się, że w istocie mówiąc oset miał na myśli ostrożnia lancetowatego. Ten gatunek był przez cały czas w tym filmie pokazywany. Ja do kategorii tego co on nam może, dorzucę jeszcze możliwości użycia go w niekontrolowanej akupunkturze. O tej porze roku znajdziemy tu i ówdzie jego suche badyle. W koszyczkach obejrzymy puch kielichowy z podwójnie pierzastymi włoskami. U prawdziwych ostów są one pojedyncze. Teraz najczęściej możemy znaleźć jego zielone rozety szykujące się do zimy. Te da się pomylić z dziewięćsiłami. Mocno owłosione liście skrywają w centrum rozety pączek, z którego na wiosnę pojawi się nowa koląca roślina.
Piotr Grzegorzek