12-letni rowerzysta przewrócił się w lesie. Na miejscu pierwsi zjawili się policjanci. Mundurowi opatrzyli chłopcu ranę i przekazali go pod opiekę ratowników medycznych.
Policjanci każdego dnia czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców Mysłowic. Ich praca nie ogranicza się wyłącznie do reagowania na przestępstwa czy wykroczenia – bardzo często to właśnie oni jako pierwsi docierają na miejsce zdarzenia i niosą pomoc poszkodowanym, zanim pojawią się tam inne służby. Tak było w ubiegły piątek w Brzęczkowicach.
Tego dnia 12-latek z Mysłowic, będąc pod opieką członka rodziny, przewrócił się w lesie w trakcie jazdy na rowerze. Chłopiec został ranny w twarz i skarżył się na ból szczęki, na szczęście miał na głowie kask, który uchronił go przed poważniejszymi obrażeniami głowy.

- Pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci z mysłowickiej patrolówki, którzy natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy poszkodowanemu – informuje asp. Łukasz Paździora, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.
Mundurowi opatrzyli ranę na twarzy 12-latka i przekazali ratownikom medycznym. Chłopiec trafił do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze