Budynek, w którym poza PUP-em jest kilka ważnych instytucji i wynajmowane pomieszczenia przez prywatne firmy, jest tak zawalony śniegiem, że nie da się skorzystać z kilku wolnych miejsc parkingowych. Myśląc, że mam farta i trafiłam wolne miejsca, wjeżdżając na jedno z nich zakopałam się w zwały śniegu. Nie dość, że nie mogłam odpowiednio się ustawić na „wolnym” miejscu, to ledwo udało mi się wyjechać. Przy okazji zatarasowałam jezdnię i tylko cierpliwość kierowców pozwoliła mi jakoś z tego wybrnąć. Zaparkowałam na parkingu bankowym, bo tam dbają o klientów i odśnieżają solidnie. Polecam przykład jak wykonywanie obowiązków odśnieżania przy swoich posesjach realizują właściciele prywatnych posesji.
A miejscy strażnicy? No cóż, przymykają oko na opieszałych kolegów z miejskich instytucji. Wstyd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie odosobniony przykład. Odśnieżanie generalnie w tym roku zawalone
Czy władza w tym mieście poza dbaniem o swoje konto na fejsie czymkolwiek się zajmuje innym?
To nie odosobniony przykład. Odśnieżanie generalnie w tym roku zawalone
Czy władza w tym mieście poza dbaniem o swoje konto na fejsie czymkolwiek się zajmuje innym?