Reklama

Odpustowe, poświęcone chlebki na szczytny cel

08/09/2025 12:00

Parafia na Bończyku pw.Ścięcia św. Jana Chrzciciela, w minioną niedzielę, 7 września, obchodziła odpust parafialny. To zwyczajowa okazja, bo kościół 29 sierpnia wspomina męczeńską śmierć św. Jana Chrzciciela. 

Kazanie odpustowe  skierował do wiernych dziekan dekanatu ks. Andrzej Hoinkis. Po uroczystej mszy z udziałem pocztów sztandarowych parafialnych grup i  orkiestry górniczej pod dyrekcją Mirosława Kaszuby, odbyła się  procesja teoforyczna wokół kościoła. Podczas odpustowej mszy na ołtarzu zostały złożone poświęcone chlebki.

To specjalne pieczywo zostało upieczone przez wikarego i proboszcza parafii- jedne z nich na zakwasie, inne na drożdżach. Po zakończeniu uroczystości mszalnej, parafianie i goście mogli się nimi częstować. Drugim po chlebkach rarytasem był kwas chlebowy, który jak chlebki smakował wyśmienicie i w który można było się zaopatrzyć „na wynos”.

Reklama

Ten poczęstunek odpustowy to zbiórka na szczytny cel, na nowe konfesjonały do kościoła. - Warto było stanąć w długiej kolejce, bo chleb był wyśmienity, zwłaszcza że wypieki wyszły z rąk kapłańskich – mówią parafianie.  - Tak, sami z proboszczem je piekliśmy – przyznał wikary ks. Daniel Starzyczny, a potwierdził ten fakt proboszcz ks. Henryk Otremba.

Chleb ze smalcem, czyli śląskim „tustym” i z kiszonym ogórkiem zamiast odpustowych makaroników to był prawdziwie odpustowy rarytas, na który było sporo chętnych. Niezależnie od tgo, już od wczesnych godzin rannych, wokół kościoła, swoje stragany z wszelakimi towarami wystali kramarze z Piekar Śląskich, Jaworzna i Sosnowca. Poza wszelkimi rodzajami wspaniałych wypieków, było też mnóstwo dziecięcych zabawek, pluszowych misiów, samochodzików i balonów. Amatorzy militariów też mieli całkiem spory wybór nowych propozycji do swojej kolekcji. 

Reklama

 

Śmierć św. Jana Chrzciciela Biblii  Tysiąclecia (Mt 14, 08-11)

Ścięcie św. Jana Chrzciciela opisał Ewangelista Marek. W święto urodzinowe króla Heroda Antypasa, kiedy tańczyła jego pasierbica Salome, Herod obiecał jej spełnić dowolną prośbę. Salome, podjudzona przez matkę, zażądała głowy Jana Chrzciciela na tacy. Herod, mimo smutku, zgodził się ze względu na przysięgę i obecnych biesiadników. Król rozkazał ściąć Jana w więzieniu, a jego głowę przyniesiono na półmisku i dano Salome, która zaniosła ją swojej matce Herodiadzie.  

Reklama

(SA) 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/09/2025 12:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości