Reklama

Mysłowiczanka solistką Opery Narodowej w Berlinie

28/03/2020 13:15

Natalia Skrycka z Larysza wystąpiła kiedyś w popularnym programie dziecięcym „Od przedszkola do Opola”, bardzo lubiła śpiewać i rodzice zgłosili ją do programu. Był to program muzyczny, a mała Natalka, wówczas pięcioletnia dziewczynka, została jego laureatką.

Było to 25 lat temu. Wiele dzieci występujących w programie zakończyło „karierę” śpiewaczą na tym jednym razie, ale nie nasza mysłowiczanka. - Od tamtego czasu nie zaprzestałam swojej przygody ze śpiewaniem – mówi Natalia Skrycka. W 2014 roku ukończyła katowicką Akademię Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w klasie śpiewu solowego profesor Agaty Kobierskiej.

- Zaraz po studiach dostałam zaproszenie na przesłuchanie do jednej z niemieckich agencji operowych – opowiada - do której się dostałam, następnie agent wysłał mnie na casting do Staatsoper Unter den Linden w Berlinie, do szkoły operowej czyli Opera Studio. Ten casting wygrałam i 3 lata uczyłam się i występowałam na deskach Niemieckiej Opery Narodowej.

Reklama

Obecnie pani Natalia, od roku 2018, jest etatową solistką tej samej opery, czyli Niemieckiej Opery Narodowej w Berlinie, gdzie mieszka. Poza tym gościnnie też występuje w wielu innych teatrach i instytucjach operowych w Europie, między innymi w Operze Narodowej w Paryżu, Bayerische Staatsoper, Staatsoper Hamburg, Staatstheater Braunschweig, Bregenz Festspiele, Konzerthaus Berlin.

Mysłowiczanka ma wielkie szczęście śpiewać z takimi artystami jak Placido Domingo, Daniel Barenboim, Anna Netrebko, Sonya Yoncheva, Zubin Mehta, Rene Pape i wielu innych. Ma głos mezzosopranowy, wykonuje bardzo zróżnicowany repertuar ale skupia się najbardziej na repertuarze niemieckim jak Wagner, Strauss, Humperdinc, którzy jej sercu i jej tonacji głosowej są najbliżsi.

Reklama

Natalia zdradza też największe swoje marzenie śpiewacze, marzenie jak chyba każdej mezzosopranistki. To to rola Carmen, którą to - ma nadzieję - niedługo będzie mogła zaśpiewać.

Artystka chciała w marcu odwiedzić Mysłowice, ale sytuacja na to nie pozwala. Liczy na to, że w maju będzie mogła zaśpiewać w Operze Paryskiej.

Natalia Skrycka jest laureatką wielu nagród na szczeblu międzynarodowym, między innymi finalistką prestiżowego Międzynarodowego Konkursu Wokalnego Neue Stimmen w Gütersloh oraz finalistką i laureatką nagrody Eleny Obraztsowej na międzynarodowym konkursie wokalnym Tenor Vinas w Barcelonie.

Reklama

W Polsce również zdobywała nagrody, jako studentka na takich konkursach jak Międzynarodowy Konkurs Wokalny im Ady Sari w Nowym Sączu czy Andrzeja Hiolskiego w Kudowie Zdrój. 

Oprócz tego, że zawodowo śpiewa jest też szczęśliwą mamą dziesięciomiesięcznego Jasia i żoną Bartosza, który również jest śpiewakiem operowym.

Życie artystów to często życie na walizkach. - W naszym zawodzie bardzo trudno znaleźć czas wolny, żeby spędzić go razem w trójkę – mówi Natalia. - Bardzo dużo podróżujemy, często się mijamy... mąż mieszka w innym mieście, w Coburg (400 km od Berlina) i w tamtejszej operze jest pierwszym basem, co oznacza że ma bardzo dużo pracy, jednakże stara się w każdej wolnej chwili przyjeżdżać do nas do Berlina. W Polsce bywamy bardzo rzadko głównie w wakacje, odwiedzamy rodziców na Laryszu. Niestety, artystów, którzy występują za granicą i tam osiągają sukcesy w naszym kraju się nie docenia – mówi z żalem Natalia – i trudno powiedzieć z czego to wynika...

Reklama

Za Laryszem tęskni bardzo, tu się wychowała, tu mieszkają jej rodzice, tu chodziła do szkoły podstawowej, którą bardzo dobrze wspomina, kolegów i koleżanki. - Zawsze z radością spędzam swój czas w domu rodzinnym i zawsze bardzo chętnie tu przyjeżdżam i cieszę się widząc znajome twarze – dodaje artystka.

(SA)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości