73 proc. internautów kupuje online – wynika z tegorocznego raportu „E-Commerce w Polsce. Gemius dla e-Commerce Polska”. Kupujemy bez wychodzenia z domów bez względu na wiek, wykształcenie, dochody i sytuację ekonomiczną, choć w grupie klientów sklepów internetowych da się zauważyć lekką przewagę osób poniżej 50. roku życia, z wyższym wykształceniem i dobrze oceniających sytuację finansową swojego gospodarstwa domowego.
Z badań przeprowadzonych w ubiegłym roku wynika, że najlepiej rozpoznawalną marką spośród wszystkich polskich e-serwisów jest zdecydowanie Allegro – wymieniło go 80 proc. ankietowanych. 39 proc. respondentów wskazało natomiast olx – popularny serwis ogłoszeniowy, na którym można sprzedać i kupić dosłownie wszystko – od mieszkania, po biżuterię.
O ile zakupy w autoryzowanych e-sklepach znanych i popularnych producentów nie wiążą się z ryzykiem oszustwa, o tyle w serwisach ogłoszeniowych bywa już różnie, zwłaszcza gdy kupujemy coś od obcej, prywatnej osoby. Upatrujemy sobie towar, wpłacamy pieniądze, czekamy na przesyłkę... i tu może pojawić się problem, który znany jest także niektórym mieszkańcom Mysłowic i funkcjonariuszom z Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.
W tym roku w mysłowickiej komendzie wszczęto 46 postępowań w sprawie oszustw internetowych. Gros spraw dotyczyło osób pokrzywdzonych za pośrednictwem portalu olx, które wpłaciły pieniądze, ale nie otrzymały zamówionych przedmiotów. St. sierż. Damian Sokołowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach potwierdza, że nie jest to platforma, która dobrze chroni kupujących. Dlatego, jeśli już decydujemy się na takie zakupy, to trzeba zachować maksimum ostrożności. - Dobrze jest wybierać ogłoszenia z regionu, takie gdzie możemy jechać na miejsce i osobiście odebrać towar – radzi st. sierż. Damian Sokołowski.
Wpłata z góry na konto to zawsze pewne ryzyko, bo rachunek bankowy może być założony „na słupa”, a sprzedający może nie być tym, za kogo się podaje. Wpłacając pieniądze z góry zwracajmy też uwagę, czy sprzedający (będący osobą prywatną) nie chce od nas przelewu na konto operatora płatności (firmy typy PayU czy DotPay) lub innej firmy. - Jeśli sprzedawca prosi Cię o wpisanie konkretnego tytułu przelewu, będącego ciągiem przypadkowych znaków – bezpieczniej będzie uznać, że próbuje Cię nakłonić do zapłaty za jego zakupy na jakimś innym portalu. Nie muszą to nawet być zakupy – bezwiednie możesz np. zasilić konto oszusta na nieznanej sobie stronie – przestrzega administracja olx. Wśród 5 złotych zasad bezpiecznego korzystania z platformy jest również taka, aby być ostrożnym wobec ofert, które są „zbyt dobre, żeby były prawdziwe”.
Zdrowy rozsądek podczas zakupów internetowych to najlepszy sposób na uniknięcie kłopotów, utraty pieniędzy, nerwów i wizyt w komendzie policji. Dlatego kupujmy z głową!
Materiał powstał w ramach projektu Stowarzyszenia Gazet Lokalnych z Polsko-Amerykańską Komisją Fulbrighta "Media bliżej ludzi", finansowanego ze środków Departamentu Stanu USA.