Fot. Marek Mikuła To jednak nie jedyny „nowatorski” pomysł na rozwiązanie wygenerowanych podczas prowadzonego remontu problemów na tej ulicy.
Inne to nadmierne podwyższenie jezdni, które spowodowało niebezpiecznie strome zjazdy i wyjazdy do poszczególnych posesji i konieczność wybudowania schodów dla ich mieszkańców, by w miarę bezpiecznie mogli pokonać stworzone spadki.
Poza tym podczas trwania remontu i w trakcie pierwszego terminu odbioru ulicy, zgłoszonych zostało wiele innych usterek na samej jezdni, chodnikach i zamontowanych krawężnikach. Niestety wiele z nich nadal nie zostało usuniętych.
Z tego zatem powodu piątkowe spotkanie miejskich urzędników, radnych i mieszkańców ulicy z wykonawcą remontu zakończyło się już po przejściu kilkuset metrów, które zajęło ok. 20 minut, powiedział nam obecny na miejscu radny Marek Mikuła.
Radni Marek Mikuła i Maria Krutysza doglądają prowadzonego remontu z ramienia radnych miasta. Mieszkańców drogi na każdym spotkaniu reprezentuje Jacek Król, także mieszkaniec tej ulicy.
Piątkowe spotkanie kolejny raz udowodniło, że remont nie może zostać uznany za skończony i odebrany.
O podjętych w związku z tym decyzjach miejskich urzędników będziemy informować na bieżąco.