Grzegorz Nowak, dyrektor Szpitala nr 2 w Mysłowicach, został zawieszony w pełnieniu swoich obowiązków.
Szef "Dwójki", według naszych ustaleń, został zawieszony w pełnieniu swoich obowiązków na 3 miesiące przez prezydenta Wójtowicza za brak nadzoru nad personelem medycznym.
Powodem zawieszenia ma być śmierć operowanego w Szpitalu nr 2 pacjenta i wątpliwości co do przebiegu tego zabiegu.
Od czasu zawieszenia dyrektora, szpital pozostaje bez nadzoru. Dotychczasowy zastępca dyrektora szpitala ds. medycznych Paweł Lorek zakończył już szpitalny kontrakt. Wspomaga szpital nie więcej niż 2 godziny dziennie. Planowany konkurs na obsadę funkcji zastępcy dyrektora ds. medycznych jeszcze nie został ogłoszony. Na dziś formowany jest skład komisji konkursowej, do której podczas ostatniej sesji miasto wytypowało swojego przedstawiciela z rady miasta.

Szpital rozpoczął też przygotowania do utworzenia nowego oddziału, Zakładu Opiekuńczo Leczniczego. Na jego organizację i wyposażenie otrzymał 17 mln zł środków zewnętrznych. Do zamknięcia finansowania ZOL-u miasto musi szpitalowi dołożyć 4 mln zł.
Mysłowicki magistrat dzisiaj przed godz. 19.00 wydał oświadczenie w sprawie zawieszenia dyrektora szpitala:
"W związku z niepokojącymi informacjami dotyczącymi funkcjonowania Szpitala nr 2 w Mysłowicach, Urząd Miasta podjął natychmiastowe działania mające na celu pełne wyjaśnienie sprawy.
Prezydent Miasta Mysłowice zdecydował o:
- czasowym zawieszeniu dyrektora placówki do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego,
- zgłoszeniu sprawy do odpowiednich organów w celu przeprowadzenia niezależnego postępowania wyjaśniającego
- powołaniu zespołu kontrolnego Urzędu Miasta, którego zadaniem jest sprawdzenie obowiązujących procedur i standardów w szpitalu.
Zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców są dla nas najwyższym priorytetem. Dołożymy wszelkich starań, aby zapewnić najwyższą jakość usług medycznych i pełne zaufanie do miejskich instytucji zdrowia".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zawieszony a nawet zwolniony to powinien być ten pachołek prezydenta.
Pan prezydent ma problemy, szpital bez dyrekcji to paraliż, czy ktoś tam w magistracie rozumie powagę sytuacji??? Prezydent,ydentowi grozi duża odpowiedzialność za wszystkie zdarzenia w szpitalu bez nadzoru
gdy w szpitalu w czasie operacji umiera ważna figura to krasnale budzą się ze snu ----ale chyba juz za pozno ----kto mądry to złożyl wypowiedzenie------ konta szpitala zablokowane rodzina grozi pozwem o odszkodowanie a kasa magistratu pusta kasa szpitala zablokowana ----ciekaw jestem dlaczego nikt nie robi alarmu gdy w 2-ce umiera zwyczajny Kowalski --jednak w mysłowicach żyją ludzie lepsi i gorsi --kaczy kacyk juz dawno nas podzielił
Każda osoba ma prawo oskarżyć szpital o niedopełnienie obowiązków w takim przypadku i bardzo dobrze. Jeśli nie dopełnili obowiązków, powinni zadośćuczynić rodzinie. Większość poszkodowanych tego nie robi. Dyrekcja zaś, każdy taki przypadek powinna sprawdzić osobno. tzn. czy dopełnione zostały wszystkie procedury, czy nie. Jeśli dyrekcja nic nie robi i zamiata sprawę pod dywan to sama naraża się na konsekwencje zawieszenia.
Szpital nie może działać bez dyrektora lub p.o. dyrektora który jeśli nie jest lekarzem musi powołać p.o. zastępcę d/s medycznych do czasu wyłonienia go w drodze konkursu. Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej prezydent ma duży problem, bo w obecnej sytuacji bez kierownika spzoz nikt w tej jednostce nie może podejmować decyzji. W takim razie należy zawiesić działalność szpitala, ale na to potrzebana zgoda wojewody!
A kto to taki ważny umarł?
Zawieszony a nawet zwolniony to powinien być ten pachołek prezydenta.
Pan prezydent ma problemy, szpital bez dyrekcji to paraliż, czy ktoś tam w magistracie rozumie powagę sytuacji??? Prezydent,ydentowi grozi duża odpowiedzialność za wszystkie zdarzenia w szpitalu bez nadzoru
gdy w szpitalu w czasie operacji umiera ważna figura to krasnale budzą się ze snu ----ale chyba juz za pozno ----kto mądry to złożyl wypowiedzenie------ konta szpitala zablokowane rodzina grozi pozwem o odszkodowanie a kasa magistratu pusta kasa szpitala zablokowana ----ciekaw jestem dlaczego nikt nie robi alarmu gdy w 2-ce umiera zwyczajny Kowalski --jednak w mysłowicach żyją ludzie lepsi i gorsi --kaczy kacyk juz dawno nas podzielił