Reklama

Budżetowe miraże

11/12/2020 15:00

Za dwa tygodnie radni mają uchwalać budżet na najbliższy rok. Komisja finansów zaś, na której będzie szansa na konieczne zmiany zaplanowanych dochodów czy wydatków, zbierze się za tydzień. Złożone wcześniej przez radnych wnioski do budżetu wrócą właśnie pod obrady tej komisji już po przeanalizowaniu ich przez prezydenta. W tym roku komisja finansów obradować będzie wspólnie z komisją gospodarki. To tyle, jeśli chodzi o harmonogram najważniejszych prac w sprawie najważniejszego w mieście planu – planu budżetowego.

Nie ukrywam, że po listopadowych perturbacjach związanych z brakiem kasy w mieście, liczyłam na radykalne zmiany w zaprojektowanym budżecie na 2021 rok. Wszak brakuje 30 mln zł. Na ich uzupełnienie prezydent dostał od większości radnych zgodę na emisję obligacji. I nie ma to znaczenia, że tak naprawdę połowa z tych pieniędzy pójdzie na spłatę bieżącego kredytu, bo koniec grudnia kasa musi się znaleźć na koncie kredytowym banku, aby ten mógł odhaczyć spłatę i w styczniu znów nas zasilić kredytem. Druga połowa zaś sfinansuje bieżące funkcjonowanie, które jest w naszym mieście nad wyraz kosztowne.

Jeszcze niedawno liczyłam, że z powodu listopadowej awantury, choć zakończonej po myśli prezydenta, radni zmobilizują się do zaplanowania w miarę realnego planu wydatków na najbliższy rok. Choćby w edukacji i transporcie publicznym, bo w tym roku braki sięgają tu aż 16 mln zł. Dziś myślę, że się raczej nie doczekam. Z nieoficjalnych informacji wynika bowiem, że poważnych wniosków radnych na zmianę prezydenckiego projektu nie ma.

Reklama

Projekt budżetu przeszedł też weryfikację Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO). Z jej opinii wynika, że oba dokumenty - tak projekt budżetu na 2021 r., jak i Wieloletnia Prognoza Finansowa (WPF) zostały sporządzone poprawnie, wg ustawowych procedur.

Widać z tego, że tym razem RIO nie oceniała realności wydatków, zwłaszcza tych założonych na kolejne lata, bo nie odbiegają znacząco od poprzedniego roku, w przeciwieństwie do projektu z roku 2019. Negatywna wówczas opinia RIO dla WPF mówiła, że projekt ma być realistyczny. Zwróciła też uwagę na zaplanowane przesunięcia wykupu obligacji na dalsze lata, wątpiąc przy tym w realność wyliczonego wskaźnika zadłużenia miasta. W efekcie wydała opinię negatywną, konkludując: „(...) zawarte w przedłożonym do zaopiniowania projekcie wieloletniej prognozy finansowej dane nie są adekwatne do sytuacji Miasta na dzień wydawania opinii”.

Reklama

Dziś widać, że skarbnik miasta wyciągnęła wnioski z negatywnych ocen RIO do projektu WPF za 2019 r. i krytycznych uwag do wykonanego budżetu za ten sam rok i tym razem sporządziła oba dokumenty bez pudła.

Szkoda tylko, że kolejny raz te ważne dokumenty, wg mnie, niewiele mają wspólnego z realną sytuacją miasta i jego potrzebami. Przywodzą mi raczej na myśl piosenkę Kory pt. „Szare miraże”, w której śpiewa m.in. słowa: „Tysiące twarzy, setki miraży”. Twardym dowodem na to niech będą 30-milionowe braki na pokrycie pilnych wydatków miasta w br., chybcikiem zgłoszone dwa tygodnie temu.

Reklama

Co daję pod rozwagę.

Grażyna Haska

Aplikacja na Androida

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości