Wszyscy pracownicy i petenci Urzędu Miasta Mysłowice zostali ewakuowani z powodu alarmu pożarowego.
30 października około godz. 10.00 w jednym z pomieszczeń urzędu przy ul. Powstańców uruchomiła się czujka pożarowa. Na miejsce została wezwana straż pożarna, a wszystkie osoby znajdujące się w budynku musiały go opuścić.

Okazało się, że czujka została wzbudzona przez dym, który dostał się do pokoju z zewnątrz - z podwórka.
Po tym, jak strażacy sprawdzili budynek i potwierdzili, że nie ma zagrożenia, urzędnicy i petenci mogli wrócić do gmachu.
Fot. Facebook/Radny Miasta Mysłowice Adrian Panasiuk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze