Reklama

Zdradził go biały proszek na dowodzie osobistym

10/09/2020 07:00

W ręce mysłowickich policjantów wpadł 32-latek, który miał przy sobie narkotyki. Zdradziły go ślady białego proszku na dowodzie osobistym, który policjanci zauważyli podczas legitymowania mysłowiczanina.

W minioną niedzielę około 2.40 w nocy, na ul. Żwirki i Wigury przejeżdżający patrol zauważył mężczyznę, który na widok mundurowych zaczął się nerwowo zachowywać. Gdy policjanci postanowili go wylegitymować, zaczął się zachowywać jeszcze bardziej nerwowo.

- Szczególną uwagę stróże prawa zwrócili na dowód osobisty, którym posługiwał się mężczyzna. Oprócz różnicy pomiędzy zdjęciem w dowodzie, a wyglądem mężczyzny, uwagę policjantów przykuły także ślady białego proszku, które znajdowały się na dokumencie – informuje st. sierż. Damian Sokołowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.

Reklama

Mężczyzna zapewniał, że nie ma przy sobie narkotyków, a dowód osobisty należy do niego. Policjanci nie uwierzyli w te tłumaczenia. Podczas przeszukania w saszetce mężczyzny mundurowi znaleźli woreczek strunowy z białym proszkiem. W końcu 32-latek przyznał, że dowód, którym się legitymował należy do jego brata.

- 32-letni mieszkaniec naszego miasta został zatrzymany i doprowadzony do komendy. Przeprowadzone badanie narkotesterem wykazało, że znaleziony biały proszek to amfetamina. Mysłowiczanin przebadany został także alkomatem, który dał wynik blisko 2 promile alkoholu w organizmie – dodaje st. sierż. Damian Sokołowski.

Reklama

32-latek po nocy spędzonej w policyjnym areszcie usłyszał zarzuty. Może mu grozić do 3 lat więzienia.

Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości