15 listopada brzezińscy emeryci postanowili po raz kolejny odwiedzić Cieszyn. To jest miejsce, które członkowie koła emerytów darzą dużym sentymentem. Wszakże Cieszyńska Wenecja o tej porze roku nie ma takiego uroku jak latem i wiosną, ale wąskie uliczki miasta mają swój niepowtarzalny klimat, który od lat przyciąga uwagę emerytów.
Cieszyn to jedno z najstarszych miast na Śląsku Cieszyńskim. I ma jedna dużą zaletę, tą zaletą jest to, że większość miejsc, które warto zobaczyć znajduje się blisko siebie. Emeryci z przyjemnością relaksowali się w niewielkich kawiarenkach, które można odnaleźć przy ul. Głębokiej, a później można było przejść na Rynek, gdzie kusiła swoimi wyrobami czekoladziarnia Mount Blanc. W miejscu tym można,skosztować różnego rodzaju belgijskich czekoladek oraz wyrobów z czekolady, jak również napić się tego rozgrzewającego napoju.

Pogoda w dniu wyjazdu była odpowiednia na spacer, więc seniorzy mogli spokojnie wędrować ulicami Cieszyna, zaglądając czy to do kościołów, czy odkrywając w pobliżu Rynku Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Padła też propozycja, by przy kolejnym wyjeździe to miejsce było punktem wycieczki. Po południu, by skosztować smacznej rybki czy innych regionalnych potraw, panie i panowie pojechali do Ustronia. Tam w ich ulubionej restauracji Rybka raczyli się pstrągiem i innymi rybami. Wyjazd do Cieszyna i Ustronia tak się wszystkim podobał, że seniorzy wrócili do domu wieczorem w doskonałych humorach.
Już w kolejnym tygodniu w czwartek odbyło się comiesięczne spotkanie brzezińskiego koła Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Jak zwykle swoje gościnne drzwi otwarło dla emerytów Kino Znicz. To jest od lat miejsce spotkań seniorów, którzy nie wyobrażają sobie, aby ich spotkania odbywały się gdzie indziej.

Tym razem z uwagi na to, że jest już chłodniejsza aura na zewnątrz, to zamiast ciasta i kawy seniorzy postawili na coś na ciepło. Tym razem jedna z pań przygotowała paszteciki z kapustą i grzybami oraz krokiety z kapustą i grzybami. Takie domowe wyroby zawsze są w cenie i zawsze rewelacyjnie smakują. Do tego przygotowano czerwony barszcz, który rozgrzał nie tylko ciała ale i dusze przybyłych na spotkanie.
Przy stole toczyły się równie ciepłe rozmowy, tematem numer 1 było spotkanie opłatkowe, które odbędzie się w grudniu. Panie i panowie rozmawiali na temat technicznych stron organizacji tego wydarzenia oraz rozmyślali nad kolejnymi spotkaniami i wyjazdami. Widać, że późna jesień jest seniorom niestraszna i chętnie aktywnie uczestniczą w takich spotkaniach.
PZERiI koło Brzezinka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze