Kolejny raz mieliśmy okazję zaistnieć w mediach publicznych. Po mało chlubnym temacie w programie Aktualności w TVP 3, gdzie telewidzowie dowiedzieli się o zawieszeniu (nie wiedzieć czemu) przez prezydenta dyrektora naszego szpitala, tym razem nasze miasto zagościło na prestiżowym wydarzeniu partii Prawo i Sprawiedliwość.
Mówię o konwencji „Myśląc Polska” Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach, która trwała od piątku 24 października do niedzieli. W 128 panelach dyskusyjnych o szerokim zakresie tematycznym do dyskusji w dwóch z nich zaproszono naszych włodarzy.
W panelu o tematyce Śląsk połączony – transport, logistyka, metropolia, gdzie moderatorem (prowadzącym panel) był były wojewody śląski Jarosław Wieczorek, głos zabrał Mateusz Targoś. Nie był wprawdzie zaproszonym do grona uczestników panelu, ale pewnie uznał, że powinien wypowiedzieć się na temat Metropolii. Wprawdzie z pierwotnej opinii się wycofał, gdy jego były szef Jarosław Wieczorek stwierdził, że Metropolia nie spełnia swojego zadania i PiS ma zamiar to zmienić.
Osobiście nie dziwię się naszemu wiceprezydentowi, że chciał pochwalić Metropolię. Wszak od trzech lat finansuje naszą komunikację miejską, a nasz dług sięga kilkadziesiąt milionów złotych. No, ale cóż, polityka to polityka.
O ile aktywność Targosia na panelu mnie nie zdziwiła, to bardzo byłam zaskoczona zaproszeniem do panelu jako uczestnika… naszego prezydenta. Zwłaszcza że brał udział w panelu pod nazwą Nowe życie miast – rewitalizacja z wizją. Moderatorem był Bartłomiej Kowalski, członek zarządu mysłowickich wodociągów. Przypadek? Być może to podziękowanie za otrzymaną funkcję? Trudno uwierzyć, że facet na takim stanowisku mający wiedzę jak funkcjonuje nasze miasto, liczy, że prezydent tego miasta ma skuteczny pomysł na „Rewitalizację z wizją”. I co usłyszeliśmy, gdy Wójtowicz zabrał głos?
Nic nowego ponad to, co zwykle w jego mediach społecznościowych. Obwieścił politykom z PiS i zwolennikom tej partii, że kiedy przejął w 2018 roku władzę w mieście, to nie było w nim nic. Żadnego parku, a nawet kosza na śmieci. Z przekonaniem obwieścił, że to on postawił miasto na nogi, które dziś jest piękne. Oczywiście wszystko dlatego, że zdobył ponad 400 mln złotych środków zewnętrznych na inwestycje, dzięki którym miasto tak wypiękniało.
Standardowo nie zająknął się nawet, że te „zdobyte” dotacje z Polskiego Ładu na inwestycje to tak naprawdę nie więcej niż 120 milionów złotych wymienionej sumy. Że z Polskiego Ładu korzystały wszystkie miasta w kraju, skąd podobne kwoty, a nawet większe, otrzymało każde miasto w kraju i w naszym województwie.
Nie przyznał się też, że jego pomysł na temat „Nowe życie miasta – rewitalizacja z wizją” w naszym mieście, to raczej przykłady czego nie robić. Otóż na pewno nie należy notorycznie mylić się w składanych wnioskach o dofinansowanie, gdzie wartość zgłaszanego zadania jest niedoszacowana nawet o 100 procent wnioskowanej wartości. Bo to jeden ze skutków zadłużenia przez Wójtowicza naszego miasta branymi kredytami i emisjami obligacji, by zdobyć kasę na wkład własny.
Fakty? Zadłużenie miasta podczas jego prezydentury wzrosło do horrendalnej kwoty łącznie na ponad 300 milionów złotych. A przecież rządy objął przy 85 milionach zadłużenia.
Trudno też, by nasz włodarz miał pozytywne doświadczenia i konkretne efekty w rewitalizacji miasta z wizją. Wszak do dziś po 5 latach, od czasu przejęcia od SRK części terenów pokopalnianych, 9 hektarów nie tylko leży odłogiem, ale i historyczne obiekty, jakie na nich pozostały po zlikwidowanej kopalni, w większości dziś nadają się tylko do wyburzenia. No, ale i to Wójtowicz potrafił podczas kongresu wytłumaczyć, zrzucając – jak zwykle z siebie winę – tym razem na rząd. Potrzebne są fundusze na wykonanie koncepcji, projektów i samą rewitalizację – oskarżał rządowe gremia. Które? Wygląda na to, że obecnie urzędujące. Bo 8 lat rządów jego partii i 6 lat sprawowania przez niego funkcji prezydenta miasta nie mają znaczenia. Nie było – jego zdaniem – szans na działanie.
Zatem nieśmiało przytoczę przykłady działań innych miast. W tym samym czasie – do 2024 roku – z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji w ramach Polskiego Ładu do Katowic trafiło pond 126 mln zł na adaptację budynków pokopalnianych na Śląskie Muzeum, ponad 152 miliony na „Zielony Impuls dla Kopalni Wiedzy i Kompetencji” jako rewitalizacja terenów pokopalnianych zdobyły Żory po byłej KWK Żory.
Kolejne środki, niemal 92 mln złotych na rewitalizację terenów po kopalni Kazimierz–Juliusz, zdobył Sosnowiec. Podczas tego panelu za wykorzystanie terenów pokopalnianych chwalono też Jaworzno.
No cóż, jeśli do paneli dyskusyjnych zapraszano takich dyskutantów jak Wójtowicz, to myślę, że organizatorzy konwencji dali sporą plamę. Nawet gdy moderatorami byli i tacy jak dr hab. Tomasz Papaj w panelu Przemysł odnowiony – śląski renesans gospodarczy.
Wszak nie o promocję partyjnych kolegów czy osób promujących partię PiS – jak nasz włodarz – powinno tu chodzić, a o promowanie dobrych praktyk. Tych u nas w mieście w tym obszarze trudno szukać.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze