
W chwili, gdy pojawił się ogień, w budynku przebywało 15 osób. Wszyscy zostali ewakuowani, nikomu nic się nie stało. Z salonu udało się również wyprowadzić stojące w nim samochody.

Po godz. 13 mł. bryg. Wojciech Chojnowski w komendy PSP w Mysłowicach przekazał mysnet.pl, że strażacy rozbierają pokrycie dachu, aby dostać się do drewnianych elementów konstrukcji. Stropodach budynku zawalił się do środka.
Przyczyny i okoliczności pożaru będą ustalać biegli. Wiadomo, że przed wybuchem pożaru w budynku były prowadzone prace dekarskie.