Rodzice dzieci ze specjalnymi potrzebami żywieniowymi czekają na wprowadzenie obiadów zapewniających im dietę bezglutenową. W mysłowickich placówkach szkolnych takich obiadów ciągle nie ma.
Sprawa dotyczy żywienia dzieci ze specjalnymi potrzebami żywieniowymi. Latem kilka matek złożyło pismo do miasta z prośbą o zapewnienie diety bezglutenowej, tak aby nie wykluczać ich dzieci ze szkolnych obiadów.
13 sierpnia na spotkanie z matkami dzieci w tej sprawie, wiceprezydent Mateusz Targoś zaprosił radną Martę Górną. Tematem było omówienie możliwości wprowadzenia do szkół posiłków bezglutenowych.
– Wśród wskazywanych możliwości były pomysły na specjalistyczny catering, przygotowywanie posiłków bezglutenowych w każdej szkole oddzielnie albo też jednej wybranej placówce dla dzieci z całego miasta – mówi Marta Górna.
Po obiecującym sierpniowym spotkaniu w sprawie bezglutenowych obiadów nastała cisza. Nieustanne pytania radnej Marty Górnej na każdej komisji i sesji rady miasta o postępy w sprawie, ostatecznie dały pożądany skutek. Podczas listopadowej komisji zdrowia, wiceprezydent Targoś poinformował, że termin spotkania z zainteresowanymi rodzicami został ustalony. Informację potwierdziły matki dzieci i poprosiły o wzięcie w nim udziału także Marty Górnej.
Ja pani nie zapraszałem, usłyszała radna od wiceprezydenta, gdy wspólnie z matkami w miniony piątek przyszła do sekretariatu na wyznaczone spotkanie. Ostatecznie, zgodnie z prezydencką wolą, tym razem spotkanie odbyło się bez udziału Marty Górnej.
Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, podczas spotkania prezydent Targoś zadeklarował, że posiłki bezglutenowe będą dostępne w szkołach najpóźniej od 1 marca – po feriach.
Najprawdopodobniej przygotowywane będą w wybranej miejskiej placówce dla wszystkich miejskich szkół, które zgłoszą takie potrzeby.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze