W Tworkowie uczestnicy wyjazdu zwiedzili ruiny pałacu, który był dawną siedzibą
Tworkowskich, Wodników i Reiswitzów. Początki zamku gotyckiego sięgają
XIV wieku, a w XVI stuleciu budowla została rozbudowana przez Kaspra
Wiskota von Wodnik. Natomiast w połowie XIX wieku przebudowana w stylu
neogotyckim. Zamek spłonął w 1931 r. Resztę zniszczeń dopełniła armia sowiecka pod koniec II wojny światowej i od tej pory pozostaje w ruinie, ale jest udostępniony do zwiedzania.
Kto był chętny mógł zwiedzić kolejny zabytek – kościół pod wezwaniem św.
Piotra i Pawła – budowla zachwyca swym barokowym wyposażeniem. Kościół ten stoi na miejscu wcześniejszej drewnianej świątyni. Jest on o tyle cenny gdyż w jego podziemiach odkryto rodową kryptę Reiswitzów z trumnami pochodzącymi z 1650r. Obecnie są one prezentowane w kościele pod bardzo ciekawą lożą rodziny Reiswitzów.
Nie mniej ciekawym obiektem jest znajdujący się w pobliżu pałacu młyn wodny z
1914r., który zakończył swoją działalność w styczniu 2018r. Emeryci byli bardzo zainteresowani historią tegoż miejsca i pięknymi widokami wokół pałacu.
Kolejnym przystankiem był Racibórz –jedna z historycznych stolic Górnego Śląska, gdzie rezydowali książęta opolsko-raciborscy. Do dzisiaj zachowało się w tym wiele cennym zabytków, m.in. kaplica zamkowa pod wezwaniem świętego Tomasza Kantuaryjskiego, zwana perłą gotyku śląskiego, czy też zamek książąt piastowskich. Można też zwiedzić kilka kościołów – Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – kościół farny, najstarszy w Raciborzu, kościół św. Jakuba – podominikański kościół pochodzący z XV wieku. Na rynku można podziwiać późnobarokową kolumnę Matki Boskiej wykonaną z piaskowca.
Uczestnicy wycieczki, którzy poprzednio nie zwiedzali zamku, udali się na jego zwiedzanie, natomiast pozostali spędzili czas na raciborskim rynku zwiedzając zabytki i racząc się bardzo dobrym piwem pochodzącym z dawnego browaru książęcego. Niestety nie dane było zwiedzić browaru, gdyż z uwagi na sytuację epidemiologiczną
zwiedzanie nie jest możliwe.
Pogoda i humory dopisały i wszyscy postanowili, by kontynuować tradycję wyjazdów z historią w tle.