Reklama

Rozmowy z Biedroniem przy okrągłym stole

23/05/2020 13:30

Robert Biedroń, kandydat na prezydenta RP odwiedził Śląsk, zapraszając mieszkańców do rozmów przy okrągłym stole. 21 maja w Katowicach w tych rozmowach wzięli udział także mysłowiczanie.

Na zaproszenie Katarzyny Majchrzak, szefowej biura senator Gabrieli Morawskiej-Staneckiej, do rozmów przy okrągłym stole usiadła także dwójka mysłowiczan - przedsiębiorca Maciej Sikora oraz Joanna Frysztacka.

Po wystąpieniach samego kandydata, szefowej jego kampanii czy Andrzeja Chwiluka, przedstawiciela Związku Zawodowego Górników, przyszedł czas na rozmowy z przedstawicielami różnych grup zawodowych i środowisk.

Uczestnikami tych rozmów obok Sikory i Frysztackiej z Mysłowic, była także tegoroczna maturzystka, student Uniwersytetu Śląskiego, przedstawiciel ZZG Andrzej Chwiluk oraz Marta Piotrowska prowadząca salon fryzjerski w Galerii Katowickiej. Z informacji pozyskanych przez naszą redakcję wynika, że pierwotnie miała to być rozmowa ze środowiskiem górniczym. Przekształciła się jednak w wielobranżową rozmowę o skutkach pandemii.

Reklama

- Nie przyszedłem tu dla polityki, od tego zacznijmy. W chwili obecnej będę się wypowiadał wszędzie, gdzie będzie możliwość takiej wypowiedzi, bo nikt nie wie prawdy o tym, w jakiej sytuacji znaleźli się polscy przedsiębiorcy. - mówi Maciej Sikora, właściciel marki Braks i Szyb Bończyk. - A prawda jest taka, że nie ma żadnego realnego wsparcia ze strony państwa, żadnych namacalnych efektów tzw. tarczy. Wnioski do ZUS bez odpowiedzi, a wszelkie wsparcie wymaga sterty dokumentów i potwierdzeń. Nie tak powinno wyglądać to wsparcie. Zwolnienie z ZUS np. powinno być z tzw. automatu. Dla wszystkich. Na trzy miesiące, a dopiero potem weryfikacja, kto był uczciwy. Jeśli nie był - płaci. Mikro przedsiębiorstw jest ok. 2 mln, małych 54 tysiące i średnich 15 tys. MSP tworzy prawie 50% PKB, w tym małe mają ok. 10% wkładu. Jak widać ilościowo nie jesteśmy na tyle ważni, by o nas zadbać. Mimo, że tworzymy pewien procent PKB, potrzebny na wypłatę różnych świadczeń.

Robert Biedroń zapytał mysłowickiego przedsiębiorcę, jak widziałby to realne wsparcie. 

Reklama

- Zwolnienia ze składek ZUS, a nie odroczenia. Natychmiastowe przelewy, dopłaty do wynagrodzeń, z których później można przedsiębiorcę rozliczyć. - odpowiedział Maciej Sikora.

Marta Piotrowska pokazywała sytuację franczyzobiorcy, który nie ma co liczyć nawet na wsparcie lokalne, gdyż wynajmuje powierzchnię od podmiotu zewnętrznego. Odmrożenie gospodarki i rozruch biznesu - to się dzieje. Lecz jak wysoka musiałaby być cena usługi, żeby pokryć wcześniejsze i bieżące zobowiązania?

- Myślę, że ja mogę zabrać głos w imieniu pracowników. Tzw. etatowców. Tych, których przedsiębiorca dziś utrzymuje mimo braków obrotów i braku realnego wsparcia rządu czy samorządu. Przede wszystkim na podstawie tego, w czym brałam udział wiem, ile taki przedsiębiorca poświęca czasu na czytanie tych wszystkich zasad i obostrzeń, jak szuka wszelkich możliwości wsparcia po to, by nie zwalniać swoich pracowników. A właśnie to proponuje państwo - zwolnienia przez maila. Nie chciałabym, żeby mój pracodawca z tego skorzystał. - mówi Joanna Frysztacka. - Uważam też, że nikt nie może powiedzieć, że go nie dotyczy to, co się dzieje. Jestem przerażona tym, że osoby utrzymujące się z jednych czy drugich świadczeń, nie mają świadomości, że pieniądze na to nie biorą się znikąd.

Reklama

Pytaniem kandydata Biedronia było, czy wśród znajomych słyszała o zwolnieniach z pracy.

- Owszem, o zwolnieniach i postojowych. A wiemy, że coś się dzieje, bo każdym kanałem informacji trafiają do nas pytania o pracę. Jakąkolwiek. - odpowiada Frysztacka

Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości