W ramach przebudowy ul. Armii Krajowej zlikwidowano zatoczkę parkingową przy sklepie Biedronka. Zamiast niej powstał zieleniec, który już został rozjeżdżony przez kierowców przyzwyczajonych do parkowania w tym miejscu.
Zamiast dawnej zatoczki w bezpośrednim sąsiedztwie Biedronki zostało wybudowanych kilka miejsc parkingowych.

Wcześniej przed wejściem do dyskontu zaparkować mogło około 15 pojazdów. Teraz pozostało zaledwie 7 miejsc parkingowych. Pozostałe miejsce wzdłuż chodnika przeznaczone zostało na trawnik, na którym niedawno posadzono drzewa. Przed ich posadzeniem zieleniec został zniszczony przez parkujące na nim samochody.

Posadzone drzewka powinny powstrzymać kierowców przed parkowaniem na trawie. Nie oznacza to jednak, że pomysł akceptują wszyscy klienci dyskontu. .

Sceptycznie do tego rozwiązana odnosi się część mieszkańców pobliskiego osiedla, twierdząc, że zmniejszenie liczby miejsc parkingowych przy Biedronce zmusza kierowców do szukania takiego miejsca na parkingach osiedlowych i ich drogach dojazdowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widzę tutaj dwa problemy. Pierwszy bardzo duży problem to to że mysłowicka policja oraz straż miejska, całkowicie ignorują problem złego parkowania. Efekt jest taki, że większość kierowców uważa że chodnik został wybudowany specjalnie żeby na nim parkować. Drugim problemem jest to, że nasze genialne mysłowickie remonty przeważnie redukują ilość miejsc parkingowych a samochodów przybywa. Tu akurat, zgaduje, że ilość miejsc zredukowali że względu na skrzyżowanie więc mało dało się zrobić.
Aut przybywa, a przez remonty, które są oczekiwane przez nas, ubywa miejsc parkingowych. Czy naprawdę projektanci dróg są aż tak oderwani od rzeczywistości??? Tak samo jest na ul. Mickiewicza przy wieżowcach. Dla kogo te zieleńce? Dla psów? Bo ja tylko widzę srające psy. Ponadto na ul. Wybickiego w okolicy szkoły postawione zakaz zatrzymywania się i postoju i odwołuje go dopiero skrzyżowanie z Pukowca. Pytam, gdzie mamy stawać????????
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Drogówka nic nie robi, to po co patrzeć na przepisy. To nie jest jedyne miejsce gdzie parkujące samochody niszczą albo blokują przejście.
Widzę tutaj dwa problemy. Pierwszy bardzo duży problem to to że mysłowicka policja oraz straż miejska, całkowicie ignorują problem złego parkowania. Efekt jest taki, że większość kierowców uważa że chodnik został wybudowany specjalnie żeby na nim parkować. Drugim problemem jest to, że nasze genialne mysłowickie remonty przeważnie redukują ilość miejsc parkingowych a samochodów przybywa. Tu akurat, zgaduje, że ilość miejsc zredukowali że względu na skrzyżowanie więc mało dało się zrobić.
Aut przybywa, a przez remonty, które są oczekiwane przez nas, ubywa miejsc parkingowych. Czy naprawdę projektanci dróg są aż tak oderwani od rzeczywistości??? Tak samo jest na ul. Mickiewicza przy wieżowcach. Dla kogo te zieleńce? Dla psów? Bo ja tylko widzę srające psy. Ponadto na ul. Wybickiego w okolicy szkoły postawione zakaz zatrzymywania się i postoju i odwołuje go dopiero skrzyżowanie z Pukowca. Pytam, gdzie mamy stawać????????
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.