Zielony krzak
Cis pospolityW miejscu, gdzie skrót prowadzący do osiedla przy ulicy Wielka Skotnica odbija od ulicy Kormoranów można dostrzec ciemnozielony krzak. Wystarczy podejść odpowiedni blisko, aby przekonać się, że jest to krzewiasta postać cisu pospolitego – Taxus baccata. Jego stosunkowo cienkie pędy o czerwonawej korze są silnie splecione z dwoma drzewami liściastymi. O nich opowiem w dalszej części tego artykułu. Cis pospolity to drzewo lub krzew iglasty nader chętnie uprawiany w ogrodach. Zapewne został tutaj kiedyś posadzony celowo. Formę krzewiastą przybierają osobniki rozmnażane z sadzonek. Okazałymi drzewami są tylko te, które rozwijają się z nasion. Tych z bliżej nieznanych powodów jest ich bardzo mało. Ba, nawet jeśli krzak okaże się być okazem żeńskim i wyprodukuje sporo nasion, to z bliżej nieznanych powodów nie mają one zdolności kiełkowania. Bardzo rzadko zdarza się, że niektóre z nich kiełkują, ale takie drzewka po paru latach obumierają. Tak czy owak źle się dzieje z cisami, co obserwuje się ze zgrozą w rezerwatach, gdzie chroni się te drzewa.
Klon
Klon jesionolistny W tym gronie najbardziej okazałym drzewem jest klon jesionolistny – Acer negundo. Pień w obrębie krzewu może mieć ponad pół metra obwodu. Drzewo zapewne rozwinęło się z nasionka, które tutaj padło, a potem nikt nie zauważył rozwijającej się siewki. Teraz tym bardziej trudno będzie usunąć tego intruza, chociaż to on najbardziej działa na szkodę cisa. Tutaj to drzewo poza głównym pniem wypuszcza liczne pędy odroślowe, które łatwo poznać po sinej barwie.
To drzewo jest rodzime dla flory Ameryki Północnej. W swojej ojczyźnie najczęściej osiąga 15 metrów wysokości. Im bardziej żyzna gleba, tym lepiej rośnie. Drzewo trafiło do Europy jako osobliwość dendrologiczna i zadomowiło się na dobre. Zrobiło to tak skutecznie, że teraz uzyskało status groźnego zielonego najeźdźcy, czyli gatunku inwazyjnego. W Mysłowicach jest głównym składnikiem zarośli na Czarną Przemszą, chociaż z natury powinny tam wyrastać olsze czarne, wierzby lub jesiony. Istotna cechą odróżniającą ten gatunek od pozostałych klonów są podzielne blaszki liściowe. Istnieje wiele odmian tego gatunku. Te już nie są skłonne do wypuszczania się na wolność. Bliżej stacji paliw rośnie młode drzewo tego gatunku o czerwonych owocach.
Bez czarny
Bez czarny Bez czarny, lub jak kto woli dziki bez czarny – Sambucus nigra to gatunek rodzimy dla flory Polski. Jest wszędobylski, ponieważ nie ma szczególnych wymagań co do gleby oraz siedliska. Tutejszy okaz jest średniej wielkości. Obwód pnia nie przekracza 20 centymetrów. Ten gatunek najczęściej bywa krzewem, ale czasami staje się drzewem. Wówczas dorasta do 8 metrów wysokości. Najbardziej cennym materiałem w tym gatunku są jego kwiaty oraz owoce. To cenne surowce lecznicze oraz spożywcze. W pierwszym wypadku kwiaty można spożywać po zapieczeniu ich w cieście typu naleśnikowego. Jeśli chodzi o owoce, to trzeba bardzo uważać, aby były one bardzo dobrze dojrzałe. Nadają się na liczne przetwory - od soków po wina. Cokolwiek będziemy konsumować z tego krzewu trzeba przyjąć do wiadomości, że przedawkowanie skutkuje efektem przeczyszczającym. Niestety, właściwą dla siebie dawkę każdy musi określić osobiście, zapewniając sobie swobodny dostęp do toalety.
I to by było na tyle, bo czas najwyższy będzie ruszyć gdzie indziej oczywiście po odpowiednim zamaskowaniu się.
Piotr Grzegorzek