Taki sobie las
Buczyna w głębi lasuMiejsce akcji to las gospodarczy. Zaraz na wejściu rzuca się w oczy spory płat dębu czerwonego. Potem pojawiają się brzozy brodawkowate. Bardziej w głębi natrafiłem na skupiska buka pospolitego. Idąc potem z biegiem cieku natrafiałem na pojedyncze dęby szypułkowe oraz olsze czarne. Znikomą domieszkę stanowią lipa drobnolistna, jesion wyniosły, klon jawor, klon zwyczajny. Jest jeszcze delikatna domieszka drzew iglastych. Tutaj dominuje sosna zwyczajna. Jest świerk pospolity oraz modrzew europejski.
Patrząc pod nogi także możemy powiedzieć, że szału nie ma. Z paproci dominuje wietlica samicza w okazach o liściach z zieloną osią oraz czerwoną. Te drugie przez niektórych botaników są uważane za odrębny gatunek, ale ja się z tym nie zgadzam. Z traw gatunkami charakterystycznymi są kostrzewa wielka oraz kłosownica leśna. Lokalnie pojawia się śmiałek darniowy oraz śmiałek pogięty. Tu i ówdzie większe płaty tworzy turzyca drżączkowata. Więcej w kolejnych odcinkach.
Ciekawa paproć
Zachyłka oszczepowata Za cel swojego spaceru wybrałem dolinę cieku stanowiącego południową granicę wspomnianej na wstępie gałęzi. Natrafiłem na nią bez trudy, ale okazała się ona być „Doliną Suchej Wody”. Tak było aż do północnej krawędzi wielkiej poręby. Jednakże tam, gdzie powinno być źródło rosła paproć charakterystyczna dla takich miejsc. To zachyłka oszczepowata. To bylina kłączowa. Pojedyncze liście czy to płonne, czy to płodne wyrastają na jego szczycie. Osiągają nawet do pół metra długości, ale zazwyczaj nie przekraczają 20 cm długości. Blaszka jest w zarysie trójkątna. Najniższa para listków pierwszego rzędu jest skierowana ku nasadzie blaszki. Uchodzi za gatunek częsty w zabagnionych lasach. Najwięcej stanowisk odnotowano w Polsce południowej.
Dwa kamienie
Piaskowiec karboński Wędrując przez tę okolicę zwróciłem uwagę na pojawiające się tu i ówdzie kamienie, które były piaskowcami karbońskimi. Spaja je lepiszcze zawierające sporo krzemionki oraz żelaza. W pierwszym napotkanym kamieniu dominowały otoczaki kwarcu o wielkości zbliżonej do ziaren grochu. To było na drodze. Drugi kamień znalazłem w dolinie cieku. Był to zwięzły piaskowiec o drobnym ziarnie. Najważniejsze były dwa fragmenty odlewów łodyg kalamitów oraz fragment korzenia widłaka, czyli Stigmaria. Świadczy to o tym, że wzgórze jest zbudowane z piaskowców karbońskich. Argumentem za jest również rdzawy kolor wody, na którą natrafiłem tuż przy autostradzie.
Piotr Grzegorzek