Plac przy ul. Ptasiej w dzielnicy Larysz, na którym przez lata odbywał się motocross, to dziś jedno wielkie wysypisko śmieci. Poza hałdą zgromadzonego asfaltu z rozbiórki remontowanej ul. Dzierżonia, mieszkańcy urządzili tu sobie nielegalne wysypisko śmieci. Posesją zarządza MZGK.
Plac przy ul Ptasiej, znany jako były motocross, od kilku lat służy jako nielegalne wysypisko odpadów. Rozpadający się budynek stojący na posesji grozi zawaleniem, a zgromadzony kilka lat temu asfalt z rozbiórki wymienianej nawierzchni na ul. Dzierżonia ma się świetnie. Zarządcą terenu jest MZGK, który jak widać nie może poradzić sobie z utrzymaniem porządku na placu. Temat omawiany był w ramach skargi mieszkańców na listopadowej komisji gospodarki miejskiej.
W czasie, gdy funkcjonowały rady dzielnic, dbaliśmy o ten plac. Sprzątaliśmy go i nie pozwalaliśmy podrzucać tam śmieci. Korzystaliśmy z niego przy okazji sportowych zmagań czy lokalnych imprez – mówił podczas posiedzenia komisji Eugeniusz Starzak, jeden z aktywnych mieszkańców dzielnicy.
Mieszkaniec twierdzi też, że drugim złem, które doprowadziło do zrobienia z placu wysypiska, była decyzja miasta, by wyznaczyć ten plac na miejsce składowania asfaltu z ul Dzierżonia, która wówczas była w remoncie. Katowicka firma, która wykonywała remont usypała z niego hałdę na ponad połowę placu. Asfalt jest tam do dziś i – zdaniem mieszkańca - dał sygnał do nielegalnego zwożenia na plac wszelakich innych odpadów, nawet zwykłych śmieci.
Dziś plac nie ma nawet ogrodzenia, które zostało rozebrane i najpewniej sprzedane przez złomiarzy.
Obraz braku gospodarza dodatkowo potęguje rozwalający się i splądrowany budynek. Stanowi zagrożenie dla ludzi i w trybie pilnym powinien zostać rozebrany.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ale dlaczego właścieciel warszatu przy tej ulicy nie zabezpiecza terenu ...p.Górka ojciec p.Barbary Szelest
Ale świat jest mały, taka rodzinna niespodzianka… Z tego co wiem, to te budynki były postawione bez pozwoleń tzw. samowola budowlana (teraz już wiem dlaczego bez konsekwencji i dlaczego nikt nie musi tego rozbierać). Przykre jest to miasto :(
ale dlaczego właścieciel warszatu przy tej ulicy nie zabezpiecza terenu ...p.Górka ojciec p.Barbary Szelest
Ale świat jest mały, taka rodzinna niespodzianka… Z tego co wiem, to te budynki były postawione bez pozwoleń tzw. samowola budowlana (teraz już wiem dlaczego bez konsekwencji i dlaczego nikt nie musi tego rozbierać). Przykre jest to miasto :(