We wtorek przed godz. 6 rano jeden z ozdobnych elementów fasady oderwał się i spadł na chodnik. - Odwiozłam męża do pracy. Jak wróciłam to zastałam to. Ja i mój samochód mieliśmy szczęście – mówi mysłowiczanka.
Ciężar odłamka i siła uderzenia były tak duże, że element przebił się przez drewniane zadaszenie znajdujące się nad bramą wjazdową do kamienicy. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Mieszkanka zadzwoniła na numer alarmowy 112. Najpierw straż miejska ogrodziła teren, potem na miejsce przyjechali pracownicy MZGK ze zwyżką i skuli niebezpieczne elementy elewacji. Jej zły stan nie powinien być dla MZGK zaskoczeniem, bo mieszkańcy wcześniej informowali o zagrożeniu. - Szkoda, że jak informowałam MZGK o tym to uznali, że „trzyma się” i nie ma możliwości odpaść... - komentuje mieszkająca w kamienicy kobieta.
Lokatorzy z Towarowej 7 obawiają się jeszcze jednego zagrożenia. W podwórzu od lat stoi ruina kamienicy bez dachu i okien, z zarwanymi stropami. Podobno to własność prywatna. Od wielu lat nikt się nią nie interesuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze