We wtorek około godziny 12.45 na ul. PCK kierujący motorowerem przewrócił się na jezdni. Świadek tego zdarzenia ruszył mężczyźnie z pomocą i od razu zorientował się, że ten może być pod wpływem alkoholu. Od razu zadzwonił na policję.
Policyjny patrol, który przyjechał skontrolował trzeźwość kierowcy. Alkomat wykazał ponad 1,4 promila alkoholu w organizmie. - Na pytania policjantów o cel podróży 43-latek odpowiedział, że był na piwie u kolegi – informuje st. sierż. Damian Sokołowski, oficer prasowy KMP Mysłowice.
Policjanci skierowali wniosek do sądu o ukaranie za niestosowanie do ograniczeń przemieszczania się w związku z panującą epidemią, a motorower odholowali na koszt właściciela. Za jazdę po pijanemu mysłowiczaninowi grozi do 2 lat więzienia, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna.
KMP Mysłowice/aa
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze