W sobotę, 25 października, mysłowicki Rynek zamienił się w prawdziwe królestwo kapibar! Wydarzenie pod hasłem „Kapibara Jesieniara” przyciągnęło tłumy mieszkańców – dorosłych i dzieci, którzy przyszli, by wspólnie świętować miłość do najbardziej uroczych gryzoni świata.

Kapibara to największy gryzoń na świecie, pochodzący z Ameryki Południowej. Zwierzęta te słyną z łagodnego usposobienia, towarzyskiego charakteru i zaskakującego spokoju – potrafią zaprzyjaźnić się nawet z aligatorami! Nic dziwnego, że internet oszalał na ich punkcie. W ostatnich latach kapibary stały się bohaterkami memów, filmików, piosenek i niezliczonych gadżetów.
W sklepach i sieci można znaleźć pluszowe maskotki, kubki, ubrania, torby czy biżuterię z wizerunkiem tych sympatycznych zwierząt. Powstała też dziecięca piosenka o kapibarze, której tytuł stał się mottem sobotniego wydarzenia w Mysłowicach.

Celem imprezy było nie tylko dobra zabawa, ale też pobicie rekordu w liczbie kapibar zgromadzonych w jednym miejscu. I to się udało – organizatorzy naliczyli ponad 300 kapibarowych akcentów. Uczestnicy przychodzili z kapibarowymi maskotkami, torbami i koszulkami, a dzieci dumnie prezentowały swoje ulubione przytulanki.

Na uczestników czekało wiele atrakcji. Dzieci uczyły się specjalnego „tańca kapibar”, a na kiermaszu przygotowanym przez Szkołę Podstawową nr 2 można było spróbować domowych ciast. Dochód ze sprzedaż słodkości zasili konto Bartusia Bańskiego, którego czeka kosztowne leczenie.
Swoje stoisko przygotowało również MPWiK, serwując napoje na bazie mysłowickiej kranówki, a fundacja Bajtel – Mysłowice Pomagają prowadziła charytatywny punkt z upominkami.
Nie zabrakło też żywych zwierząt – na Rynku pojawiły się alpaki, które natychmiast stały się gwiazdami wydarzenia. Ich obecność budzi jednak pewne kontrowersje – duży hałas, gwar i tłumy nie są dla zwierząt odpowiednim miejscem, chociaż alpaki, otoczone gromadą dzieci i dorosłych, jak gdyby nigdy nic, chętnie zajadały serwowane im przysmaki. To jednak jedyny cień na tle całej imprezy, którą mieszkańcy zgodnie uznali za bardzo udaną i pełną pozytywnej energii.

„Kapibara Jesieniara” pokazała, że wspólna zabawa potrafi połączyć pokolenia. Rynek pełen uśmiechniętych dzieci i dorosłych udowodnił, że kapibara to nie tylko internetowa gwiazda, ale też symbol radości.
Jak podkreślił dyrektor Mysłowickiego Ośrodka Kultury Michał Skiba, który wcielił się tego dnia w rolę DJ-a SkiBula, było to pierwsze tego typu wydarzenie w Polsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze