Akcja pomocy dla Wojtusia Martysza z Mysłowic, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD), zatacza coraz szersze kręgi. Z chłopczykiem solidaryzują się nie tylko mieszkańcy Mysłowic, ale ostatnio także samorządowcy z sąsiedniego Imielina.
„Nasze lokalne władze – radni i burmistrz miasta Imielin – jednoczą się, by wesprzeć, mieszkańca sąsiednich Mysłowic, który walczy z dramatyczną chorobą genetyczną” - informuje urząd Miasta Imielin. Swoja solidarność z chłopczykiem okazali podczas ostatniej sesji Rady Miasta Imielin, która odbyła się 27 października.

Wojtuś ma zaledwie 2 latka. Na początku tego roku lekarze zdiagnozowali u chłopca dystrofię mięśniową Duchenne’a – postępującą, nieuleczalną chorobę genetyczną prowadzącą do zaniku mięśni, wózka inwalidzkiego, a ostatecznie śmierci.
- W Polsce nie ma leku, ale w USA istnieje terapia genowa kosztująca 15 mln zł. Szansą są także badania kliniczne w Belgii, jednak wiążą się one z kosztami konsultacji, podróży i pobytów. Wojtuś potrzebuje także stałej rehabilitacji i opieki specjalistów – informują rodzice Wojtusia.
Koszty leczenia, rehabilitacji i opieki są ogromne, dlatego liczy się każdy gest wsparcia. Zbiórkę na rzecz Wojtusia Martysza można wesprzeć poprzez stronę internetową fundacji Serce dla Maluszka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze