Któż nie pamięta zdjęć z uśmiechniętymi burmistrzami, wójtami i prezydentami trzymającymi ogromne „czeki” z wypisanymi na nich imponującymi kwotami? Dopiero jednak teraz, po uchwaleniu stosownych przepisów, pieniądze zaczną wpływać na budżetowe konta.
Czeki przed prezydenckimi wyborami rozdawali politycy PiS z udziałem samego premiera Mateusza Morawieckiego.
Z 12 mld złotych przeznaczonych na pomoc samorządom, połowa zostanie rozdzielona wg przyjętego przez rząd algorytmu, połowa zaś wg kryterium uznaniowego premiera. Wnioski na dotację z pierwszej puli należało złożyć do 10 sierpnia.
Mysłowice zostały „wycenione” na 6,5 mln złotych. Sosnowiec z tej puli dostanie 32 mln złotych, Gliwice 37,9 mln, Rybnik 23 mln, Chorzów 11 mln, Tychy 25 mln, a Bytom 22,6 mln złotych. Najwięcej, bo niemal 52 mln złotych dostaną Katowice.
Pieniądze mogą być wydane wyłącznie na miejskie inwestycje. Złożenie wniosku nie zobowiązywało jednak do podania w nim konkretnych zadań, jakie gmina zamierza sfinansować dotacją. Niemniej jednak większość miast jest już zdecydowana na co wyda przyznaną gotówkę.