Reklama

Eulalia Zemanowa, nauczycielka minionych lat

28/05/2020 05:00

Dostojna jubilatka urodziła się 28 maja 1930 r. w Wilnie. Dokładnie dziś obchodzi 90. urodziny. Z tej okazji przybliżamy jej sylwetkę.

Matka pani Eulalii - Zofia była również z zawodu nauczycielką, ojciec Wojciech - oficerem zawodowym Wojska Polskiego i byłym legionistą. W 1938 r. ojciec przeszedł do rezerwy i otrzymał mianowanie w śląskiej Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Katowicach. Z tego powodu rodzina przeprowadziła się do Klimontowa (dzielnica Sosnowca), gdzie wszyscy spędzili okupację. Pani Eulalia Zeman skończyła tam szkołę podstawową na tajnych kompletach, które powadziła jej matka. Do domu rodzinnego przychodzili na komplety uczniowie z Klimontowa i okolicy.

Po zakończeniu wojny ojciec pani Eulalii powrócił do pracy w DOKP Katowice. Matka została nauczycielką nauczania początkowego w Mysłowicach. Tuż po wyzwoleniu Górnego Śląska w 1945 r., rodzina pani Eulalii zamieszkała w Mysłowicach. W mieście otwierano wtedy pierwsze polskie szkoły. Pani Eulalia została uczennicą mysłowickiego Gimnazjum Żeńskiego przy ul. Mikołowskiej. Tam zdała tzw. małą maturę. Następnie została uczennicą Liceum Ogólnokształcącego, już koedukacyjnego, im. Tadeusza Kościuszki w Mysłowicach. Wcześniej, w 1945 r., będąc uczennicą Gimnazjum została członkiem Związku Harcerstwa Polskiego. Pierwszy szary mundur harcerski uszyła jej mama z zafarbowanego prześcieradła. Pani Eulalia nosiła go z dumą, tak jak wszyscy rówieśnicy z lat powojennych. Jak twierdzi pani Eulalia, niezapomniane z tamtych lat były obozy harcerskie, na których szesnasto i siedemnastoletnie harcerki same stawiały namioty, a były to ciężkie hangary amerykańskie. Same gotowały, organizowały zajęcia, dużo śpiewały i wykonywały prace społeczne w okolicy. Taki obóz odbył się w 1948 r. w Lachowicach, a w 1949 r. w Ustroniu Morskim.

Reklama

Harcerką zasługującą na podziw i szacunek do dziś była późniejsza hufcowa Hufca Mysłowickiego pani Aniela Muszała. Pani Aniela ma dziś 92 lata i spisuje wspomnienia o życiu harcerskim, w którym uczestniczyli jej dwaj bracia i dwie siostry (Czuwaj Druhno Anielu!). Ach, gdyby dziś odżyło harcerstwo z tamtych lat!

W 1949 r. pani Eulalia Zeman podjęła studia humanistyczne na Uniwersytecie Wrocławskim. Zamieszkiwała tam u swojej bliskiej rodziny – repatriantów z Wilna. Bezpośrednio po studiach była przez dwa lata dziennikarką w dziale reporterskim „Trybuny Robotniczej”. W tym czasie otworzył swoje podwoje pierwszy w Polsce Pałac Młodzieży. Natychmiast podjęła ona pracę w tymże Pałacu w dziele biblioteki, prowadząc pracownię naukową.

Reklama

W 1959 r. podjęła pracę w Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki w Mysłowicach, jako nauczycielka języka polskiego. Jak twierdzi dostojna jubilatka, praca sprawiała jej ogromną radość i spełnienie. Włożyła ona całe serce i życie w kształcenie mysłowickiej młodzieży. Pani Eulalia poświęcała niemal wszystkie wolne godziny prowadząc teatr szkolny. Do Koła Teatralnego uczęszczało ok. 30 uczniów. Działał tam także kilkuosobowy zespół muzyczny, dzięki czemu można było przygotować i wystawić spektakl pt. „Wesele na Górnym Śląsku” Juliusza Ligonia. Pośród jej wychowanków byli m.in. aktorzy Grzegorz Heromiński i Jacek Mikołajczak. Wiele uczennic pani Zemanowej skończyło filologię polską, w tym m.in. Helena Synowiec – profesor filologii polskiej Uniwersytetu Śląskiego. Zdarzało się, że próby teatralne rozpoczynały się o godz. 6.00 rano i trwały do 8.00 – wszystko po to, by nie marnować czasu.

Oprócz tego pani Eulalia kierowała teatrem nauczycielskim działającym przy Klubie Nauczycielskim w Domu Kultury. Nauczyciele wystawiali tam m.in. „Moralność pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej i „Przepióreczkę” Stefana Żeromskiego. Ponadto angażowała się w prowadzenie mysłowickich imprez okolicznościowych, odbywających się w Domu Kultury i w muszli koncertowej w Parku Zamkowym. Prowadziła również wiele konferansjerek i spotkań towarzyskich. Była też jedną z organizatorek pierwszych Dni Mysłowic, w których młodzież wszystkich szkół z Mysłowic uczestniczyła z entuzjazmem i pasją. To był prawdziwy karnawał w Mysłowicach.

Reklama

Satysfakcją za jej pracę jest przyjaźń z uczniami z wielu roczników Liceum, z absolwentami sprzed 50 lat oraz odznaczenie państwowe „Zasłużony Działacz Kultury”. Pani Eulalia nie mogłaby osiągnąć takich wyników, gdyby nie wspaniała i zaangażowana w życie szkolne młodzież, która z szacunkiem odnosiła się do wszystkich nauczycieli i z pasją pracowała społecznie, meldując się na każdy apel. Dziś, z perspektywy 90. roku życia i ponad 30-letniej pracy zawodowej, pani Eulalia dziękuje swoim uczniom za wszelkie dobro, które spotkało ją jako nauczycielkę.

Dariusz Falecki

Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości