Reklama

Ekologiczna bomba musi być lepiej zabezpieczona

08/09/2020 12:35

Składowisko niebezpiecznych odpadów w Brzezince póki co nie zniknie, częściowo ma za to mieć wyższe, nowe ogrodzenie. Wszystko po to, aby niepowołane osoby nie wchodziły na ten teren. Ogrodzenie ma też chronić przed ewentualnym podpaleniem podrzuconych miastu substancji. Pytanie, czy wymiana zaledwie fragmentu wystarczy, by zapewnić bezpieczeństwo.

Stary płot był niski i bez przeszkód mógł być pokonany przez wandali. Do wymiany przeznaczono fragment ogrodzenia od strony byłej firmy Polam Elpor. To właśnie m.in. tamta część była dotychczas niewidoczna dla strażników miejskich. Nowy betonowy płot i zamontowane tam kamery wizyjne mają ułatwić pilnowanie porządku w tym miejscu. Czy tak się stanie i czy ten drobny remont wystarczy, by nikt niepowołany nie dostał się na teren składowiska chemikaliów? To okaże się dopiero po skończeniu budowy płotu i założeniu kamer. Strażnicy nadal nie znają natomiast urzędniczego pomysłu na strzeżenie całego terenu. A jest to sprawa kluczowa o tyle, że zdaje się, że Mysłowice nie prędko pozbędą się chemikaliów.

Składowisko jeszcze postoi

Jak pisaliśmy w poprzednim artykule: Odpady w Brzezince nadal stoją. Na co czekamy? miasto stara się o pieniądze na likwidację składowiska od listopada ubiegłego roku. Koszt szacuje się nawet na sumy od 100 do 120 mln zł. Przyznana dotychczas dotacja z NFOŚiGW to zaledwie 60 mln, miasta nie stać na pokrycie reszty kosztów z własnej kieszeni. Nie wiadomo, kiedy uda się pozyskać pełną kwotę i zlikwidować tę ekologiczną bombę tykającą tuż pod nosem mieszkańców. Właśnie z tego powodu istotne jest przynajmniej odpowiednie jej zabezpieczenie przed wyciekiem czy podpaleniem. [vc_facebook]
Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości