Do napisania tego artykułu skłoniła nas wiadomość od mieszkańca, w której pyta, po co ma poświęcać czas i słuchać sesji, skoro nie otrzymuje żadnych informacji. Prezydenta nie ma, a informacji też nie.
Sytuacja jest już nagminna. Niemal wszystkie zapytania ze strony radnych ucinane są stwierdzeniem „odpowiedź będzie na piśmie”. Do takiego „zakończenia” tematu skłania się także przewodniczący rady miasta prowadzący obrady, nie dbając, by radni takąż odpowiedź otrzymali.
„Droga redakcjo mam gdzieś wasze zachęcanie do oglądania sesji bo tylko tracę czas. Żadna sprawa nie jest omówiona bo prezydentów nie ma, albo ma być odpowiedź na piśmie. Co to jest??????”
Czy tak ma wyglądać dialog między mieszkańcami a radą miasta i rządzącymi? Czy po to zostali przez nas, mieszkańców wybrani, by sobie pogadać?
Przewodniczący Rady Miasta Mysłowice w każdym możliwym momencie podkreśla, że działają razem - radni PiS i WDM - na rzecz mieszkańców. Skąd w takim razie takie efekty?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze